Z całą pewnością tym modelem Porsche nie będziecie w stanie dogonić Carrery GT. Podawana przez producenta prędkość maksymalna to około 28 km/h. Nam co prawda udało się ją przekroczyć, ale raptem o 2 km/h. To niewiele, biorąc pod uwagę to, że Porsche 924 potrafi w sprzyjających warunkach rozpędzić się o 210 km/h więcej! Ale nie po to powstał Master, żeby szaleć po torach wyścigowych – naturalnym środowiskiem tego modelu jest bowiem rola. To tutaj nie będzie wam przeszkadzać to, że hamulce są tylko przy tylnych kołach, a cały ciągnik waży nieco więcej, niż wpisano w dowodzie rejestracyjnym w pozycji „DMC”.

Tyle że nie ma to dużego znaczenia, bo Master – jak przystało na jego nazwę – bardzo dzielnie przedziera się przez niemal offroadowe tereny. Do tego mimo mizernych osiągów jest to maszyna bez dachu, z całkiem atrakcyjnie brzmiącym dieslem. Brak jakiejkolwiek szyby czołowej, nie mówiąc już o pasach bezpieczeństwa, sprawia, że jazda tym modelem na długo pozostaje w pamięci.

Porsche Master 429 - ciągnik bardzo prestiżowy

A przecież właśnie o frajdę z jazdy w Porsche chodzi – i to nawet w ciągniku. Master to także bardzo rzadki model – powstało raptem około tysiąca egzemplarzy. Niby więcej niż Porsche 925 Carrery GT, która miała tylko homologować wyścigówki w grupie IV, ale Master nie był kiedyś obiektem kolekcjonerskim, tylko zwykłą maszyną do pracy.

Dzisiaj jest więc o niego trudniej niż o Carrerę! To sprawia, że jest to może i zwykły traktor, ale za to bardzo elitarny i prestiżowy. Jednak to niejedyna jego zaleta, bo ten model, wart dzisiaj kolosalne jak na traktor pieniądze, to topowa maszyna rolnicza ze znaczkiem Porsche. Po niej nigdy już ten producent nie powrócił do maszyn rolniczych, sprawił zaś, że dzisiaj poważni kolekcjonerzy coraz częściej szukają ciągników rolniczych.

No bo co można kupić, gdy ma się już wszystkie GT2 i GT3? A co się stało z traktorami po 1963 r.? Porsche sprzedało technologię firmie Renault, która co prawda już wcześniej produkowała maszyny rolnicze, ale wykorzystała diesle Niemców. Dodajmy, że Porsche miało dość blisko do Francuzów, bo dział produkujący traktory Renault od 1950 r. mieścił się w Le Mans, z którym niemiecka firma mocno się kojarzy.

Porsche Master 429 - naszym zdaniem

Porsche Master 429 mimo upływu lat idealnie sprawdza się jako fantastyczny, chociaż mocno purystyczny ciągnik rolniczy. Wciąż można nim bez problemu zaorać pole, a także wyciągnąć Porsche, które zakopało się w błocie. Tyle że to już też pełnoprawny klasyk, dokładnie tak samo, jak prezentowane obok Porsche 924 Carrera GT.