Rekord należał wówczas do majora Henryka Segrave, który startując w marcu 1929 r. na słynnej plaży Daytona (USA) 12-cylindrowym, 925-konnym Golden Arrow (Złota Strzała), osiągnął prędkość 372,46 km/h.

Specjalnie zbudowany do tej próby pojazd kosztował równowartość miliona złotych (auto osobowe dobrej klasy kosztowało wówczas ok. 10 tys. zł). Styczniowy numer miesięcznika „Auto” opisuje przygotowania angielskiej firmy Sunbeam do zbudowania bolidu zdolnego pobić rekord majora Segrave.

Bolid miał mieć 2 silniki 12-cylindrowe, każdy o mocy 2000 KM, a z zewnątrz przypominać cygaro na kołach. Rozstaw osi miał wynosić 5,25 metra, rozstaw kół 1,5 metra, a wysokość bolidu – zaledwie metr. Waga 2500 kg.

Czy udało się pobić rekord majora Segrave? Tak, ale nie firmie Sunbeam.

5 kwietnia 1931 r. sir Malcolm Campbell, startując na 12-cylindrowym Blue Bird, osiągnął 396,025 km/h. Rok później pobił swój rekord przekraczając, jako pierwszy kierowca, prędkość 250 mil/h i 400 km/h (osiągnął 408,73 km/h).

W następnych latach był nie do pokonania, poprawiając swoje rekordy, a w 1937 r. jako pierwszy przekroczył 300 mil/h, osiągając 484,598 km/h. Jednak miesiąc później inny kierowca uzyskał 501,16 km/h!

Bolid miał mieć 2 silniki – każdy o mocy 2000 KM

Foto: Auto Świat
Rekordy prędkości lat 30.

W 1932 roku przekroczono prędkość 400 km/h

Foto: Auto Świat
Rekordy prędkości lat 30.