Oznaczenie "GR" w nazwie odnosi się do bardziej luksusowej odmiany Patrola, która debiutowała w 1988 r. Przez wiele lat była oferowana równolegle z prostym, ubogo wyposażonym Patrolem, wykorzystującym w zawieszeniu resory piórowe. O trwałości Patroli GR krążą legendy. Wiele "zmot" (czyli domowych konstrukcji, stworzonych do jazdy w trudnym terenie) bazuje na mostach z tego modelu i powstało z wykorzystaniem jego innych podzespołów. Jednak okazuje się, że większą wartość mają elementy z 1. generacji Patrola (GR Y60). Czyżby spadek jakości nowego modelu? Zacznijmy od nadwozia. Tapicerka (jeśli nie została mocno zniszczona, bo większość egzemplarzy została sprowadzona i ma około 250-300 tys. km) jest miła w dotyku i najczęściej wygląda jeszcze elegancko. Nie zabrakło przydatnych drobiazgów wyposażenia, rzadko spotykanych w połowie lat 90. nawet w autach klasy średniej. Oparcie tylnej kanapy ma regulowany kąt pochylenia, znajdziemy spore schowki. Nawet na tylnych fotelach siedzi się w miarę przyzwoicie. Na desce rozdzielczej montowano jedną lub dwie poduszki powietrzne.Trzydrziowe, nieduże auto nie spełni wygórowanych oczekiwań transportowych, ale GR oferuje przyzwoitą przestrzeń ładunkową. Za kanapą pozostaje nam do wykorzystania nieco ponad pół metra (po złożeniu kanapy nawet 110 cm). Szerokość bagażnika to 1,12 m. Roletę zasłaniającą bagażnik zamontować można z tyłu za kanapą lub za przednimi fotelami (ciekawy pomysł, szczególnie gdy podróżujemy samotnie lub we dwójkę). Nie będzie też kłopotów z przytwierdzeniem towaru, bo mamy tu kilka solidnych zaczepów.Podwozie ma typowo terenową budowę (sztywne mosty, sprężyny śrubowe), dlatego nie spodziewajmy się dużej wygody czy precyzji prowadzenia. Jest lepiej niż np.w Jeepie Wranglerze TJ, ale o poziomie komfortu znanym z nowoczesnych SUV-ów nie ma co marzyć. Podczas szybkiej jazdy po asfalcie samochód ma delikatne skłonności do myszkowania. Zużycie paliwa na poziomie 12 l na 100 km wypada przeciętnie. Znacznie lepiej samochód spisuje się po opuszczeniu asfaltu. Sprężyny śrubowe przyjemnie wybierają nierówności, nawet gdy jedziemy szybko po zamarzniętych grudach. Poza asfaltem mniej dokuczają też przypadłości silnika. Nie lubi on za bardzo dynamicznej jazdy - kierowca chcąc ruszyć sprawnie musi pokonać dziurę turbinową i dość gwałtownie wcisnąć gaz. Zdecydowanie lepiej auto znosi łagodne traktowanie. Patrol ma sporo dodatków ułatwiających jazdę w terenie: dołączany na sztywno napęd przedniej osi, "pełną" blokadę dyferencjału tylnej osi (czasem zdarza się LSD), odłączany stablizator tylnej osi (wydatnie poprawiający wykrzyż).Patrol GR (również w krótkiej wersji) bardzo często wybierany jest jako "koń pociągowy". Decyduje o tym m.in. duża dopuszczalna masa przyczepy (3500 kg) oraz to, że auto wręcz stabilizuje się po obciążeniu haka. Ale wtedy jeszcze bardziej uważać trzeba na przeciążenie silnika. Jeśli zaniedbamy układ chłodzenia (a chłodnica ma skłonność do zatykania się - nowy zamiennik dobrej firmy kosztuje... 1500 zł) bardzo łatwo uszkodzić i tak podatną na pękanie głowicę. Co prawda uszkodzony samochód do domu wróci (nie kończy się to natychmiastową awarią), ale na wizytę u mechanika szykować trzeba kilka tysięcy. Naprawa oznacza wydatek co najmniej 1,5 tysiąca zł (spawanie, uszczelki, robocizna), jeśli jest już za późno trzeba kupić nową (nieoryginalna nieco ponad 3 tys. zł). Koszty niektórych napraw mogą szokować. Wymiana sprzęgła? Jeśli zajdzie konieczność założenia nowego koła dwumasowego (można je naprawiać!) to rachunek może "dobić" do 10 tys. zł. Popsuty (co nie należy do rzadkości) rozłączany stabilizator tylnej osi? Wydatek "jedynie" 8 tysięcy zł. Wysokie ceny elementów blacharskich (np. zderzaki czy podstawa anteny, którą można złamać w terenie) sprawiają, że często trzeba korzystać ze szrotu. Inne awarie to korozja na ramie, progach i nadkolach, huczące skrzynie biegów i łańcuchy w skrzyni rozdzielczej. Tylny most w Y61 jest równie solidny jak u poprzednika, przedni już nieco mniej (powiększono przeguby, ale obudowę łatwiej skrzywić). Mosty są nieco szersze (zabudowano czujniki ABS-u). Dlatego w off-roadzie chętniej wykorzystuje się części z poprzednika. Na bezdrożach częściej spotkamy model Y60. Ale i "nowego" łatwo przysposobić do jazdy w ciężkim terenie, dobrze spradzi się też jako komfortowa wyprawówka.