Już seryjne Lamborghnini robi ogromne wrażenie spektakularnym wyglądem, potężną mocą i rasowym dźwiękiem 12-cylindrowego silnika. Ale są tacy, którzy uważają, że to za mało. Może chcą pójść o krok dalej i mieć w garażu jeszcze bardziej unikalny samochód? Przecież Lamborghini wyprodukowało aż 500 sztuk Aventadora SV w wersji Roadster i jeszcze więcej, bo 600 sztuk coupe. Jak więc wyróżnić się z tej przecież całkiem pokaźnej grupy i ograniczyć ryzyko spotkania drugiego takiego samego Lamborghini Aventadora SV na ulicy?

Novitec z przyjemnością rozwiąże problemy pierwszego świata, zindywidualizuje wygląd i dorzuci kilka koni mechanicznych za drobną gratyfikacją. Zainstaluje też kilka spoilerów z włókna węglowego, większe 20-calowe koła na przedniej o 21-calowe na tylnej osi firmy Vossen, regulowane zawieszenie KW i luźniejszy wydech.

Problem w tym, że dodatkowe 220 KM wymagają zamontowania sprężarki. A wtedy jeden z ostatnich rasowych sportowych modeli na rynku, który nie wspomaga się ani doładowaniem, ani energią elektryczną traci swoją wyjątkową bystrość reakcji i dosłowny dźwięk silnika. Warto?