To, że codziennie jeździsz swoim autem do pracy czy na zakupy, wcale nie znaczy, że Ty i twój samochód jesteście gotowi do dalszego wyjazdu, szczególnie za granicę. Nie chodzi tylko o stan techniczny samochodu — w innych krajach często obowiązują odmienne zasady dotyczące dokumentów, wyposażenia auta i tego, co trzeba mieć ze sobą w samochodzie, a czego absolutnie wozić ze sobą nie wolno. Dla turystów z reguły nie ma taryfy ulgowej! Dopiero podczas wyjazdów wielu z nas docenia, jak łatwo, bezproblemowo i wygodnie jeździ się po naszym kraju.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dokumenty samochodu
W Polsce od lat nie trzeba wozić ze sobą dokumentów samochodu — o ile jest zarejestrowany w naszym kraju. Są niepotrzebne, bo podczas kontroli policja i inne uprawnione służby mogą z łatwością sprawdzić ich cyfrową wersję, korzystając z dostępu do CEPiK-u i innych baz danych. Tyle że działa to tylko w Polsce, prace nad unijnym systemem, który będzie działał przynajmniej we wszystkich krajach wspólnoty, dopiero się zaczęły. Na zagraniczny wyjazd trzeba zabrać ze sobą oryginalny dokument, a nie kopię czy zdjęcie w telefonie. Dokumenty w aplikacji mObywatel też nie są uznawane za granicą! W razie kontroli, jeśli nie masz ze sobą dokumentów auta, może ono trafić na policyjny parking, do czasu wyjaśnienia sprawy, a za brak papierów z reguły trzeba jeszcze zapłacić mandat. Warto też się upewnić, że w dokumentach auta wbity jest aktualny przegląd!
Prawo jazdy
Nie, to w mObywatelu nie wystarczy — musi być "plastik" i to aktualny i ważny. Podobnie jak w przypadku dokumentów samochodu, te elektroniczne są uznawane tylko przez polskie służby. Podróżując w bardziej egzotyczne miejsca, warto sprawdzić, czy nie jest potrzebne specjalne, międzynarodowe prawo jazdy. Uwaga! W innych krajach zwykle nie działają też dodatkowe uprawnienia, takie jak np. to, że kierowcy z prawem jazdy kategorii B mogą prowadzić też motocykle o pojemności do 125 cm3.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Za granicą mObywatel nie obowiązuje. Musisz mieć fizyczny dokument.
Dokumenty dzieci
Jeżdżąc po Polsce, możemy o tym zapomnieć, ale wyjeżdżając z dziećmi za granicę, musimy koniecznie mieć ze sobą ich paszporty lub dowody osobiste (w zależności od kraju). Legitymacja szkolna nie jest dokumentem uznawanym za granicą! Uwaga! Paszporty dla młodszych dzieci (do 12. roku życia) wydawane są na 5 lat, a nie na 10, jak w przypadku młodzieży i dorosłych — przed wyjazdem warto się upewnić, czy dokument jest nadal aktualny. I to z odpowiednim wyprzedzeniem, bo w okresie wakacyjnym na wydanie paszportu czeka się zwykle kilka tygodni.
Paszport psa
Jeśli zabieramy ze sobą na zagraniczny urlop psa, to również i on musi mieć swój paszport — obowiązkowo z aktualnym szczepieniem na wściekliznę. Paszporty wydają uprawnieni lekarze weterynarii, ale nowy dokument nie jest ważny od razu — wyjazd za granicę jest możliwy dopiero po upływie 21 dni od podania szczepionki na wściekliznę, wymaganej przy wyrabianiu paszportu. Dokument ważny jest tak długo, jak długo zachowana jest ciągłość szczepień — w razie spóźnienia z kolejną dawką, odzyskuje ważność po upływie trzytygodniowej karencji. Brak paszportu psa grozi cofnięciem z granicy, skierowaniem na kwarantannę, a w skrajnych przypadkach w niektórych krajach nawet uśpieniem zwierzęcia!
Piotr Szypulski
Unijne paszporty dla zwierząt domowych wydawane są przez uprawnionych lekarzy weterynarii. Tylko czasami wymagana jest ich legalizacja przez odpowiednie urzędy.
Kamizelki odblaskowe
W Polsce nikt o nie nie pyta, ale za granicą zdarza się, że podczas kontroli policja prosi o ich pokazanie. Za opuszczenie pojazdu awaryjnie zatrzymanego na drodze bez kamizelki mogą grozić kary. W niektórych krajach kamizelek musi być tyle, ilu pasażerów w aucie. To niewielki wydatek, a korzystanie z kamizelki rzeczywiście poprawia bezpieczeństwo.
Olej na dolewki
Nawet jeśli masz nowe auto, w którym nie dolewasz oleju od przeglądu do przeglądu — na wszelki wypadek przed wyjazdem spakuj do bagażnika przynajmniej litrową butelkę właściwego oleju na dolewki. To, że podczas normalnej jazdy auto nie ma zauważalnego zużycia oleju, nie znaczy wcale, że przy dużym obciążeniu, podczas upałów, nie zużyje np. 0,5–1 l oleju na 1000 km. To zupełnie normalne zużycie i w takich warunkach wcale nie świadczy o zużyciu silnika czy awarii. Oczywiście, na większości stacji paliw da się dokupić jakiś olej — ale wybór zwykle jest marny, ceny wysokie, a nowoczesne auta źle znoszą eksperymenty z dolewkami niewłaściwego oleju.
Auto Świat
Do litra oleju na tysiąc kilometrów to w większości aut normalne zużycie przy dużym obciążeniu. Warto mieć olej na dolewki!
Winiety autostradowe
W wielu krajach za korzystanie z dróg trzeba płacić, a to, że nie ma bramek czy szlabanów przy wjazdach na płatne odcinki, wcale tego nie zmienia. Winiety w formie naklejek na szybę przeszły do lamusa, zastąpiły je w większości przypadków winiety elektroniczne. Warto się upewnić, czy mamy wykupione winiety na wszystkie kraje, przez które zamierzamy podróżować! Pomyłka przy wpisywaniu numeru rejestracyjnego albo określeniu typu pojazdu (w niektórych krajach np. busy czy auta kampery potrzebują innych winiet niż zwykłe osobówki). W niektórych krajach z opłat zwolnione są auta elektryczne, ale pod warunkiem zgłoszenia ich do odpowiedniego systemu.
Nalepki "ekologiczne"
W wielu niemieckich miastach obowiązują strefy czystego transportu — z reguły z niższymi wymaganiami niż SCT w Warszawie czy Krakowie, ale żeby móc swobodnie po nich jeździć, trzeba zadbać o odpowiednią, wydawaną odpłatnie naklejkę. Co ciekawe, jest ona potrzebna nawet wtedy, kiedy podróżujemy autem elektrycznym.
Gotówka (w odpowiedniej walucie)
Jeśli chodzi o płatności, Polska jest bardzo nowoczesnym krajem — w wielu miejscach w Europie, szczególnie z dala od głównych tras i większych miast, nadal bywają problemy z płaceniem kartą, telefonem, a o popularnym w Polsce Bliku można zapomnieć.
Te rzeczy lepiej wyjąć z auta przed podróżą
W wielu kwestiach polskie przepisy są dosyć liberalne — w wielu krajach można mieć poważne problemy za wożenie w aucie CB-radia, kamerki samochodowej zamontowanej za szybą. W Niemczech podczas kontroli drogowej policja może sprawdzić, czy w aucie nie ma np. noży (zabronione są m.in. noże składane z blokowanym ostrzem), pałek teleskopowych czy gazu pieprzowego bez odpowiednich atestów. Takie przedmioty traktowane są jako broń, a sprawa może się nie skończyć na skonfiskowaniu zabronionych przedmiotów, a na zarzutach karnych!
W większości krajów UE, ale też i m.in. w Szwajcarii, zakazane są wszelkie urządzenia, a nawet aplikacje na smartfony, ostrzegające o fotoradarach czy kontrolach policyjnych. Kary często idą w tysiące euro! Problemy można mieć nawet z powodu uchwytu na telefon mocowanego na szybie auta — w niektórych krajach są one zabronione całkowicie, w innych nie mogą ograniczać pola widzenia kierowcy.