• Na haku holowniczym można bezpiecznie przewieźć do 4 rowerów
  • Montaż rowerów na platformie mocowanej do haka wymaga znacznie mniejszej siły i zręczności niż montaż rowerów na dachu auta
  • Rowery przewożone na haku holowniczym wytwarzają niższe opory aerodynamiczne niż rowery wożone da dachu
  • W przypadku rowerów z ramami z karbonu warto zachować szczególną ostrożność i wykorzystać do transportu specjalne ochraniacze ramy

Jeszcze można wybierać wśród dobrych bagażników do przewozu rowerów, które montuje się na haku holowniczym, jednak – jak przyznają dystrybutorzy bagażników – ten stan może nie potrwać długo. W tym roku jest nieco drożej, brakuje produktów z niższej półki, a zapasy sprzętu premium są ograniczone. Zawiniło zerwanie łańcuchów dostaw i drastyczny wzrost cen transportu towarów z Azji.

Ceny bagażników-wieszaków na rowery dostosowane do montażu na haku holowniczym zaczynają się od 200 zł. Platformy rowerowe są dużo droższe – za taki bagażnik trzeba zapłacić od ok. 1,2 tys. zł do ok. 3 tys. zł, najdroższe modele wyposażone w czujniki parkowania są jeszcze droższe. Mając do dyspozycji kwotę rzędu 3 tys. zł możemy jednak wybierać wśród platform z górnej półki dostosowanych do przewozu 3-4 rowerów, które będą nam służyć latami. Jaki zatem sprzęt wybrać, aby był dostosowany do naszych potrzeb?

Kupujesz bagażnik rowerowy na hak? Ustal, co jest dla ciebie najważniejsze!

Czy najbardziej liczy się prosta konstrukcja, czy też wymiary, jakie zajmuje nieużywany bagażnik? A może stabilność bagażu i ochrona rowerów przed uszkodzeniami?

  • Bagażnik „nożycowy”: to raczej wieszak niż bagażnik, rowery podróżują w ten sposób, że poziome rurki ram roweru zawieszone są na gumowych mocowaniach wieszaka. Zaletą takiego bagażnika jest niewielka cena i minimalna ilość zajmowanego miejsca w garażu (to tak naprawdę zestaw kilku połączonych ze sobą rurek wyposażonych w łączniki).
Thule X-press 970 Foto: Thule
Thule X-press 970

Wady? Rowery nie są stabilne – nie spadną, ale zawsze bujają się podczas jazdy po nierównościach, obijają się o siebie. Można je czymś przekładać, wiązać, ale... nie polecamy tego sposobu transportu rowerów na dłuższych dystansach, a w przypadku jednośladów z górnej półki – stanowczo odradzamy nawet krótkotrwałe próby! Trzeba też pamiętać, że wieszak nie ma platformy, trzeba więc dokupić listwę świetlną z miejscem na tablicę rejestracyjną.

  • Platforma nieskładana: rowery stoją pewnie w rynienkach. W pionie stoją dzięki osobnym uchwytom trzymającym każdy rower bezpiecznie za ramę. Tańsze platformy trzeba przykręcać do haka holowniczego, lepsze się po prostu zaciska dźwignią albo... bagażnik poziomuje się i zaciska na kuli haka sam – wystarczy go umieścić w pionie na kuli haka i odchylić do poziomu. Platformy projektowane są na 2, 3 albo 4 rowery, ewentualnie 2 albo 3 plus „dostawka”.
Thule BackSpace XT : platforma, na której można przewozić 3 rowery (lub 4 z „dostawką”), ewentualnie kuferek. Jest jeszcze miejsce na jeden rower. Foto: Thule
Thule BackSpace XT : platforma, na której można przewozić 3 rowery (lub 4 z „dostawką”), ewentualnie kuferek. Jest jeszcze miejsce na jeden rower.

Na niektórych platformach można przewozić dedykowany kuferek bagażowy z tworzywa lub brezentu o pojemności zbliżonej do pojemności bagażnika auta kompaktowego.

  • Platforma składana: bagażnik pozwalający złożyć się „w kostkę” – w ofercie mają je m.in. firmy Thule, Uebler, Westfalia czy Yakima. Najłatwiej „skompaktować” platformę na 2 rowery – np. Uebler i21 mieści się we wnęce na koło zapasowe w aucie. Uwaga: większość platform składanych nie jest dostosowana do „dostawek” – jeśli jest zaprojektowana na 2 rowery, to 2 i koniec!
Bagażnik Uebler i21: po złożeniu ma takie wymiary, że w wielu autach zmieści się we wnęce na koło zapasowe. Można też zapakować go do torby i trzymać w szafie. Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Bagażnik Uebler i21: po złożeniu ma takie wymiary, że w wielu autach zmieści się we wnęce na koło zapasowe. Można też zapakować go do torby i trzymać w szafie.

Zalety bagażników na hak:

  • Rowery łatwo się montuje na takim bagażniku – nie trzeba ich wysoko podnosić
  • Niski jest dodatkowy opór aerodynamiczny
  • Platforma jest produktem kompletnym – nie trzeba jej „zgrywać” z bagażnikiem bazowym jak w przypadku uchwytów dachowych dop przewozu rowerów
  • Montaż samego bagażnika jest szybki i łatwy

Wady bagażników na hak:

  • Zajmują sporo miejsca w garażu (ta wada w mniejszym stopniu dotyczy platform składanych)
  • Sam bagażnik, zwłaszcza typu platforma, jest dość ciężki
  • Wieszaki nie zapewniają stabilności i bezpieczeństwa sprzętu – ta wada nie dotyczy platform
  • Dobry bagażnik jest dość drogi

Ważne dla właścicieli rowerów z tramami z karbonu: „szczęki” trzymające rower w pionie mają różne konstrukcje i mogą nie być kompatybilne z takimi rowerami. W tańszych bagażnikach plastik mający kontakt z ramą roweru jest twardszy, w lepszych bardziej miękki, odkształcalny i delikatny dla ramy roweru. Firma Thule oferuje specjalne adaptery chroniące ramy karbonowe w kontakcie ze szczękami bagażnika, ale sugeruje, aby używać ich tylko, gdy zacisk szczęk bagażnika jest wyposażony w sprzęgło zapobiegające nadmiernemu ściśnięciu ramy. Taki adapter może być używany także w rowerach aluminiowych – do ochrony lakieru.

Rada: lakier ramy aluminiowej można ochronić, owijając ramę w miejscu kontaktu z uchwytem bagażnika choćby kawałkiem dętki. Do ram karbonowych lepiej dokupić jednak specjalny ochraniacz rozkładający nacisk na większą powierzchnię.

Platforma rowerowa na hak - na co jeszcze zwrócić uwagę?

Problemem minivanów, niektórych SUV-ów i większości busów jest duża tylna klapa (albo tylne drzwi dwuskrzydłowe), które bardzo „zachodzą”, co uniemożliwia dostęp do bagażnika samochodu, gdy na haku są zamontowane rowery. Owszem, każda platforma z górnej półki jest odchylana (można odchylić całą konstrukcję wraz z rowerami bez konieczności zdejmowania ich, aby można było dostać się do bagażnika), jednak duże drzwi busa są często za duże, aby się dało je mimo odchylenia bagażnika otworzyć. Rada? Są specjalne bagażniki odchylające się bardziej niż inne (pakiet rowerów kładzie się niemal na ziemi), a np. Atera Strada Evo jest nie tyle odchylana, co odsuwana – i często to wystarcza.

Platforma Atera Strada Evo 3  Foto: Auto Świat
Platforma Atera Strada Evo 3

Rada: jeśli masz takie auto, przed zakupem bagażnika pojedź do sklepu i przymierz, czy zdaje egzamin. Najlepiej do testu założyć na bagażnik przynajmniej jeden rower – jego obecność na bagażniku (wystająca kierownica) zwiększa ryzyko konfliktu elementów!

Platforma rowerowa na hak - ile rowerów można przewieźć?

Wygodnie przewozi się na haku do trzech rowerów, czwarty to już większy kłopot – jego rama umocowana jest łącznikiem do ramy trzeciego roweru i jest tak w przypadku większości bagażników bez względu na to, czy mamy bagażnik na 4 rowery czy bagażnik na 3 rowery z dedykowaną dostawką. Istotne jest też maksymalne obciążenie haka i bagażnika: większość bagażników ma maksymalne obciążenie określone na 60 kg, ale nie każdy jest dostosowany do wożenia rowerów elektrycznych (do ok. 30 kg sztuka). Jeśli mamy rowery elektryczne, dwa wyczerpują zazwyczaj ładowność bagażnika.

Platforma rowerowa na hak - co mówią przepisy?

By przewozić rowery legalnie, musisz mieć trzecią legalizowaną tablicę – chyba, że rowery nie zasłaniają tablicy rejestracyjnej samochodu. Trzecią tablicę można zamówić w wydziale komunikacji.

Jeśli rowery zasłaniają światła samochodu (jest tak w większości przypadków), musimy mieć „sklonowane” oświetlenie samochodu na bagażniku. Platformy rowerowe – co do zasady – mają własne oświetlenie (działa ono na takiej samej zasadzie jak światła przyczepy, hak ma wtyczkę, którą mocuje się w gnieździe elektrycznym haka).

Tu uwaga: w 2016 roku polskie przepisy uznały istnienie bagażników rowerowych montowanych na haku, ale uznały, iż bagażnik musi być wyposażony m.in. w światła cofania, a zatem wymagania w kwestii oświetlenia bagażnika rowerowego są większe niż w przypadku przyczepy o dmc do 750 kg. Problem w tym, że wiele aut wyposażanych dawniej w haki holownicze montowane w Polsce ma 7-pinowe gniazdo elektryczne haka, które nie obsługuje świateł cofania. Rownież starsze bagażniki miewają wtyczki 7-pinowe (na polski rynek producenci mieli kiedyś w ofercie tańsze opcje). By być w pełni w zgodzie z przepisami, musimy mieć hak z gniazdem 13-pinowym oraz bagażnik ze światłami cofania. W praktyce mało który policjant na to zwraca uwagę, i słusznie.