Jeśli finanse nie są barierą, najlepiej wybrać belki tzw. aerodynamiczne. Nie aerodynamika – wbrew popularnej nazwie – jest tu jednak podstawowym argumentem, tylko to, że aluminiowe belki z rowkiem na całej ich długości są kompatybilne z uchwytami rowerowymi (także z boksami oraz uchwytami narciarskimi) mocowanymi na tzw. wsuwki.

Wszelkiego rodzaju akcesoria dachowe montowane na wsuwki mocuje się do belek w ciągu kilkudziesięciu sekund

Tymczasem w przypadku uchwytów zakładanych na tradycyjne belki o przekroju prostokątnym mocowanie jest bardziej czasochłonne i w wielu wypadkach kłopotliwe – najtańsze uchwyty trzeba przykręcać motylkami albo za pomocą narzędzi. Ale i produkty z górnej półki są dalekie od ideału, bo np. w czasie przechowywania łatwo pogubić elementy mocujące niezespolone na stałe z urządzeniem. Łatwość montażu jest ważna, bo gdy nie wieziemy na dachu rowerów, bagażniki lepiej zdjąć.

Jakie belki na dach?

Belki prostokątne można dobrać zarówno do aut z relingami, jak i do takich, które ich nie mają. Są one kompatybilne z uchwytami mocowanymi na obejmy. Do belek „aerodynamicznych” bagażniki mocuje się na wsuwki. Jeśli chodzi o aerodynamikę i hałas, zależą one od wielu czynników.

Nowością na rynku są belki Thule WingBar , które według producenta wytwarzają o 55 proc. mniejszy opór od poprzedniego modelu i znacznie mniejszy hałas. Uwaga: belki dachowe mają różną długość – nie są tak uniwersalne, jak to się może wydawać.

BAGAŻNIK AURILIS GREEN VALLEY cena ok. 340 zł.

Zestaw złożony ze stóp mocujących, przystosowanych do samochodu bez relingów oraz belek.

THULE WINGBAR cena ok. 325 zł.

To nowoczesne, superciche i naprawdę aerodynamiczne belki dachowe. Do podanej ceny trzeba doliczyć koszt stóp mocujących belki do dachu, czyli mniej więcej drugie tyle.

Jaki uchwyt dachowy?

Cena robi swoje: tańsze uchwyty dachowe wyróżniają się prostą konstrukcją, a co za tym idzie – ograniczoną wygodą użytkowania. Droższe bagażniki oferują przeróżne „patenty”, ułatwiające zakładanie roweru na dach i zdejmowanie go, eliminujące konieczność przykręcania śrubek itp.

W przypadku tańszych produktów możemy wybierać wśród bagażników stalowych i aluminiowych. Bagażniki aluminiowe są zwykle ładniejsze, ale nie można powiedzieć, że lepsze. Szczególne produkty to np. bagażniki, które nie ściskają ramy roweru – ważne w przypadku „szosówek” i rowerów z ramami z karbonu. Wówczas rower trzymany jest za widelec, a przednie koło wieziemy oddzielnie.

THULE PRORIDE cena od: 340 zł.

Świetny uchwyt uniwersalny, zapewnia wyjątkowo łatwy montaż roweru na dachu.

THULE RACE cena od: 410 zł.

Uchwyt do roweru z delikatną ramą – mocowanie za widelec. Przednie koło jedzie w bagażniku.

UCHWYT TAURUS cena od: 149 zł.

Niedrogi, ale solidny produkt, jednak szczególnych udogodnień nie oferuje.

Jakie stopy do belek?

Stopy muszą być kompatybilne z samochodem i belką. W przypadku aut z relingami uniwersalność stóp jest dosyć duża (pasują do relingów o różnych średnicach), w pozostałych przypadkach kupujemy belki dowolnej marki oraz stopy odpowiednie do naszego auta. Z tego względu najlepszym wyjściem jest robienie zakupów w specjalistycznych sklepach z bagażnikami.

Kompletny zestaw aluminiowych belek i stóp Thule to wydatek 600-700 zł natomiast zestaw MARKI CAM, czyli belki ze stopami do relingów, kosztuje ok. 300 zł.

Rowery mogą też jechać na haku

Niezwykle wygodnym sposobem jest przewożenie rowerów na haku. Ceny bagażników są bardzo różne – od ok. 230 zł za najtańszy, kompaktowy uchwyt Thule Xpress do ok. 3000 zł za produkty z najwyższej półki różnych marek.

W Polsce niezmiennym problemem jest niemożność wyrobienia trzeciej tablicy rejestracyjnej, co powoduje czasem kłopoty z policjantami nakładającymi mandat za zasłanianie tablicy rejestracyjnej.