• Akumulatory AGM można ładować tylko za pomocą przystosowanych do tego prostowników elektronicznych
  • W niskich temperaturach akumulator naładujemy tylko prostownikiem, który koryguje napięcie pod kątem temperatury otoczenia
  • Typowy tani prostownik nie jest w stanie „podnieść” głęboko rozładowanego akumulatora

Ile podziała akumulator w naszym samochodzie? To zależy nie tylko od intensywności eksploatacji! Kluczowe w wielu wypadkach okazują się: stopień rozładowania akumulatora, czas, przez jaki akumulator pozostaje rozładowany oraz temperatura otoczenia, która ma istotny wpływ na tempo samorozładowania akumulatora oraz na to, w jaki sposób należy go ładować. To, jak należy ładować akumulator, zależy od stopnia jego rozładowania, temperatury otoczenia oraz typu i pojemności akumulatora. Właściwa kontrola napięcia i natężenia prądu ładowania jest możliwa tylko w przypadku ładowarek mikroprocesorowych – zwykły chiński prostownik po prostu ładuje, czasem za szybko, czasem nie do końca, czasem (np. gdy jest zimno)... prawie wcale.

Pojemność akumulatora – jaki prostownik?

Optymalny prąd ładowania to 1/10 pojemności akumulatora: akumulator, który ma 50 Ah pojemności, może być ładowany prądem 5A, zaś akumulator, który ma 70 Ah pojemności, może być ładowany prądem 7A. Nie znaczy to jednak, że jeśli mamy akumulator o poj. np. 100 Ah, to koniecznie musimy mieć prostownik 10-amperowy. Nic z tych rzeczy – akumulator można bez szkody dla niego ładować mniejszym prądem niż 1/10 jego pojemności – np. akumulator 100 Ah można ładować prostownikiem 5A. Pytanie, czy dany prostownik to wytrzyma, czy nie przegrzeje się? Renomowani producenci prostowników określają maksymalną pojemność akumulatora, jaki można ładować danym prostownikiem, np. niektóre 4,3-amperowe prostowniki marki CTEK mogą ładować akumulatory o pojemności 150Ah – tyle, że musi to trwać dość długo. Teoretycznie nawet najtańszy prostownik za 40 zł naładuje akumulator o dużej pojemności, w praktyce jednak urządzenie niskiej jakości może się przy tym „upalić”.

Typ akumulatora: WET, AGM i inne

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
To, co o czym trzeba pamiętać, to wybór odpowiednich opcji prostownika – przede wszystkim chodzi o wybór właściwego typu akumulatora

Tylko prostownik mikroprocesorowy, automatyczny, bezpiecznie naładuje akumulator inny niż zwykły kwasowo-ołowiowy. Co ważne, prostowniki automatycznie nie wykrywają typu akumulatora, a przynajmniej są podstawy, by deklaracjom tego typu, zwłaszcza w przypadku urządzeń z niskiej półki, nie ufać. Prostownik powinien mieć zatem przełącznik: akumulator zwykły, AGM, itp. W przypadku zwykłego akumulatora jego napięcie rośnie podczas procesu ładowania, ważne przy tym jest zachowanie odpowiedniego natężenia prądu; w przypadku akumulatorów AGM napięcie jest z grubsza stałe podczas ładowania, natomiast zachowanie odpowiedniego natężenia prądu jest równie istotne co w przypadku „zwykłych” akumulatorów. Dobrze zaprogramowana ładowarka po ustawieniu stosownego typu akumulatora, na podstawie jego napięcia zinterpretuje jego stan i dobierze odpowiedni prąd ładowania. To samo napięcie (np. 12,5-12,6 V) w przypadku zwykłego akumulatora oznacza „naładowany”, a w przypadku AGM – „należy doładować”. Uwaga: ładowane akumulatora AGM zwykłym prostownikiem bez opcji AGM może skończyć się już po jednym razie jego uszkodzeniem, a przynajmniej trwałym osłabieniem.

Stan akumulatora: czym i jak ładować, gdy pusty?

Im głębiej rozładowany akumulator, tym szybciej należy rozpocząć jego ładowanie, gdyż pozostawienie w stanie rozładowania grozi jego trwałym uszkodzeniem. Dobre ładowarki mają funkcję „stawiania na nogi” głęboko rozładowanych akumulatorów. To ważna funkcja – tylko w ten sposób da się przywrócić akumulator do życia w możliwie dobrym stanie. Odsiarczane, jeśli akumulator mocno się rozładował, w przypadku dobrej ładowarki może zostać rozciągnięte nawet do 4 dni! Naładujesz szybko – zepsujesz!

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
W przypadku niektórych prostowników trzeba wybrać natężenie prądu ładowania. To opcja przydatna np. gdy ładujemy mały akumulator motocyklowy

Prostowniki do ładowania na mrozie

Im zimniej, tym wyższe musi być napięcie ładowania – inaczej akumulator pozostanie rozładowany. Skąd zwykły prostownik ma to wiedzieć? Jeśli masz nieogrzewany garaż, by naładować akumulator zimą, musisz mieć ładowarkę z opcją ładowania na mrozie. Taki prostownik ma wbudowany „termometr” i na podstawie temperatury otoczenia automatycznie będzie podwyższał napięcie.

Przetestuj swój akumulator...

… i nie tylko. Niektóre prostowniki z górnej półki wyposażone są w opcję testowania stanu akumulatora oraz układu ładowania – na podstawie prostych wskaźników diodowych taki prostownik o naładowaniu akumulatora może wykonać test sprawdzający stopień jego zużycia, a po uruchomieniu silnika – także sprawność układu ładowania.

I czy w ogóle zacznie ładować?

By zwykły prostownik rozpoczął proces ładowania, musi zostać podłączony do akumulatora, który daje oznaki życia – ma napięcie przynajmniej 11,5-12V. Wiele prostowników tak rozładowanych akumulatorów zwyczajnie nie widzi. To jedna z przyczyn, dla których warto kupować prostowniki z górnej półki, które są wyraźnie droższe, ale bez przesady – nie są aż tak drogie, by je omijać! Dobry prostownik mikroprocesorowy „widzi” akumulatory, które mają 8-9 V i mniej, czyli teoretycznie są już tak głęboko rozładowane, że nic z nich nie będzie. To ważna „umiejętność” prostownika, inaczej wtedy, gdy będzie najbardziej potrzebny, zwyczajnie nie zadziała, choć przyczyną nie będzie jego usterka.

Przydatne akcesoria

Niektóre prostownik mogą być rozbudowane o akcesoria, np. przyłącza do akumulatorów: przykręcasz do akumulatora na stałe końcówkę do ładowania, a gdy chcesz go naładować, w prosty sposób wpinasz wtyczkę w gniazdko na stałe przymocowane do baterii w aucie. Gniazdko może mieć diodowy wskaźnik naładowania akumulatora, są też i takie, które pozwalają na bezprzewodowe monitorowanie stanu akumulatora za pomocą aplikacji w telefonie. Czy to komuś potrzebne? Komuś pewnie tak...

Reasumując...

Warto kupić prostownik elektroniczny o odpowiedniej mocy, który ma opcje wyboru ładowania akumulatorów różnych typów, sam dopiera natężenie prądu (A) i ma funkcję odsiarczania czy też „recond”. Opcja ładowania na mrozie to rzecz kluczowa dla właścicieli nieogrzewanych garaży. Opcja testu akumulatora – dla potrzebujących i pasjonatów elektroniki. Dobrze natomiast, gdy prostownik zabezpieczony jest przed zwarciem i odwrotnym podłączeniem – w przypadku zaawansowanych urządzeń w takiej sytuacji nic się nie stanie.

Foto: Auto Świat