Wśród tej grupy uczestników ruchu są w większości ludzie młodzi, którzy niestety korzystając z chodników, nawet na drogach, gdzie jest to zabronione, rozwijają znaczne prędkości. Nierzadko dochodzi do potrącenia przez nich pieszych. Z taką prędkością rowerzyści wjeżdżają z chodnika na przejście, całkowicie zaskakując kierujących zbliżających się do przejścia i koncentrujących uwagę na przechodniach. W świetle przepisów rower powinien być przeprowadzany po przejściu, a w takiej sytuacji rowerzysta staje się pieszym i korzysta z pierwszeństwa przed pojazdami. Chociaż byłoby to wbrew prawu, można by "przymknąć oko" na jazdę rowerzysty po przejściu, gdy ruch na nim jest niewielki, ale niech cyklista czyni to z rozwagą i porusza się powoli w tempie zbliżonym do kroku przechodnia. Kierowca samochodu, zbliżając się do przejścia, ma zachować szczególną ostrożność. Nie może jednak oczekiwać, że tuż przed jego autem pojawi się rowerzysta, jadący z prędkością 20-30 km/h. Niedawno sam doświadczyłem takiej sytuacji, gdy w niedzielne popołudnie przy znikomym ruchu zamierzałem skręcić w prawo przy sygnale czerwonym i zielonej strzałce. Upewniłem się, że na przejściu i na chodniku nie ma żadnego pieszego, a kiedy ruszyłem, tuż przed autem śmignął młody rowerzysta. Tylko nagłe hamowanie zapobiegło wypadkowi.Potrącenie człowieka na drodze to bardzo stresujące przeżycie, nawet gdy nie jest przez nas w najmniejszym stopniu zawinione, więc ostrożności nigdy za dużo!Pamiętajmy także o tym, iż niekiedy obok przejścia wyznaczono przejazd dla rowerzystów, tzw. ścieżkę dla rowerzystów. Można wówczas spotkać przed nim wspólny znak D-6b, a wówczas należy bardzo starannie obserwować otoczenie jezdni, gdyż z drogi dla rowerów cykliści mogą wjeżdżać znacznie szybciej niż wchodzą piesi na przejście, a gdy znajdą się na przejeździe, mają pierwszeństwo przed samochodami.