To nie jest dobry czas dla samopoczucia użytkowników aut z LPG: im niższa cena benzyny, tym mniej opłaca się jazda na gazie. W dodatku nasz testowy Citroën DS4 z silnikiem 1.6 THP/163 KM to trudny przypadek – jego motor ma bezpośredni wtrysk benzyny, co ogranicza listę dostępnych instalacji.

W grę wchodzą albo instalacje bezpośredniego wtrysku gazu (silnik może spalać tylko gaz od startu do zatrzymania, ale kosztują one 8000-10 000 zł – wobec dzisiejszych cen paliw strasznie powoli następuje zwrot inwestycji), albo tradycyjne instalacje wtrysku gazu wyposażone w parownik, które jednak wykluczają jazdę wyłącznie na gazie.

Foto: ACZ / Auto Świat
Instalacja Zenith Pro Direct obsługuje silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Jej oprogramowanie musi być opracowane specjalnie do danego modelu – lista aut, do których jest ono dostępne, systematycznie się wydłuża

Instalacja Zenith Pro Direct to jedna z najtańszych opcji – można ją kupić wraz z montażem już za 3500 zł. Wspólną cechą instalacji z parownikiem, montowanych w autach z bezpośrednim wtryskiem benzyny, jest to, że pojazd jednocześnie spala i gaz, i benzynę – wtryskiwacze benzynowe nie mogą pozostać bezczynne, ponadto w niektórych zakresach obrotów silnika instalacja gazowa nie jest wystarczająco wydolna.

Ilość zużywanej benzyny w stosunku do spalanego gazu może płynnie się zmieniać, w zależności od obciążenia silnika. Chwilami (np. na wolnych obrotach) wtryskiwacze LPG w ogóle nie mogą działać. W testowanej instalacji Zenith Pro Direct ilość benzyny podawanej do silnika pozostaje stała – zmienia się tylko ilość spalanego gazu. Im większe obciążenie, tym (w procentach) więcej spalamy gazu w stosunku do benzyny.

W praktyce na każde 100 km Citroën DS4 z silnikiem 1.6 THP zużywa 2-3 litry benzyny i 10-11,5 litrów gazu. Dużo? Bardzo dużo! Tyle że... auto, być może za sprawą automatycznej skrzyni biegów, po prostu dużo pali – jadąc nim tylko na benzynie, trudno spalić mniej niż 10 litrów na „setkę”. Ta cecha pojazdu sprawia, że montaż instalacji LPG może się opłacać nawet przy „niekorzystnej” cenie benzyny.

Jak samochód jeździ na gazie?

Tak jak na benzynie – naprawdę! Kierowca nie jest w stanie wyczuć działania instalacji. Auto płynnie przyspiesza, nie brakuje mu mocy, nie „pachnie” gazem. Po dynamicznej jeździe miejskiej czuć natomiast zapach grzejącego się katalizatora. To, że w aucie zamontowane jest „obce ciało”, widać po wskaźniku poziomu benzyny: po zatankowaniu do pełna opada on tak, jakby pojazd spalał tylko benzynę, i już po 100 km pokazuje poziom 3/4. Przy kolejnym odpaleniu znów pokazuje pełen bak.

Foto: ACZ / Auto Świat

Tankujesz sam – nie montuj wlewu gazu pod zderzakiem!

Jeśli decydujesz się na wlew gazu w zderzaku, to niech nie będzie on za nisko lub pod niewygodnym kątem. W naszym DS4 nie było kłopotu z tankowaniem, choć wolelibyśmy wlew schowany pod klapką wlewu benzyny.

Elementy instalacji gazowej w aucie i jak się ją obsługuje

Jedyny widoczny w kokpicie element instalacji to przełącznik zasilania. Pokazuje on, czy jedziemy na benzynie, czy na gazie i ile jest paliwa w butli. Po wyczerpaniu się gazu automatycznie włącza się zasilanie benzynowe, słychać też brzęczyk – kierowca wyłącza go przyciskiem, przyjmując do wiadomości, że skończył się gaz.

W pustej butli mieści się ok. 38 litrów LPG, co w tym modelu wystarcza na przejechanie ok. 350 km, z zastrzeżeniem, że silnik na tym dystansie zużyje dodatkowo 7-10 litrów benzyny. W nowoczesnym aucie z zamontowaną instalacją gazową trzeba się pogodzić z nieprecyzyjną pracą komputera pokładowego (nieprawidłowo wylicza zużycie paliwa), jak i wskaźnika poziomu benzyny.

W testowanym DS4 strzałka wskaźnika opadała tak, jakby auto jeździło wyłącznie na benzynie, a potem wskaźnik samoczynnie wracał do właściwej pozycji.

Foto: ACZ / Auto Świat
Komputer wskazał na „bogate” wysterowanie instalacji, okazało się to jednak celowe. Producent instalacji wolał, żeby silnik spalał o pół litra więcej na „setkę”, niż przegrzewał się

Jak zestrojono instalację LPG?

Zaniepokojeni wysokim spalaniem podłączyliśmy Citroëna pod diagnoskop, żeby sprawdzić, czy auto nie jest zepsute. Okazało się, że mapę wtrysku zasilania gazowego stworzono „na bogato” – żeby wykluczyć bardzo niebezpieczną dla jednostki napędowej jazdę na zubożonej mieszance.

To jednak tylko częściowe wytłumaczenie wysokiego spalania gazu (z dotryskiem benzyny). Po przejechaniu odcinka testowego wyłącznie na benzynie stało się jasne: ten samochód jest po prostu paliwożerny. Oszczędność, jaką można uzyskać, korzystając z testowanej instalacji gazowej, to – przy obecnych cenach paliw – obniżenie kosztów o ok. 20 proc. Niedużo, jednak pozwala na zwrot inwestycji po 30 tys. km. Należy też liczyć się ze zużyciem parownika i wtryskiwaczy po pokonaniu 100-150 tys. km.

Warto starannie policzyć koszty

Zasięg na LPG 350 km (należy doliczyć zużycie 8,8 l benzyny)
Minimalne spalanie w teście 10,27 l LPG + 2,06 l benzyny/100 km
Maksymalne spalanie w teście 11,3 l LPG + 3,03 l benzyny/100 km
Spalanie w trybie benzynowym 10,6 l benzyny/100 km

Kierowcom mało jeżdżącym albo mającym oszczędne auta montaż instalacji LPG, nawet dobrej i taniej, wobec dzisiejszych cen paliw po prostu się nie opłaca. Co innego, jeśli pokonujecie duże przebiegi.

Koszty* Tylko benzyna Z instalacją: LPG + benzyna
Średnie spalanie 10,6 l/100 km 10,8 l LPG+2,54 l Pb/100 km
Koszt paliwa 50,45 zł/100 km 39,20 zł/100 km
Oszczędność 11,25 zł/100 km
Koszt instalacji 3500 zł
Zwrot inwestycji po przejechaniu 31 tys. km

*śr. spalanie w trybie dwupaliwowym: 10,8 l LPG + 2,54 l Pb95/100 km śr. spalanie benzyny: 10,6 l Pb95/100 km, cena gazu: 2,51 zł/litr; cena benzyny: 4,76 zł/litr