Foto: Auto Świat
Telefony komórkowe - Rozmawiaj bezpiecznie

Największym problemem w czasie dzwonienia jest to, że kierowca ma zajętą głowę, a nie ręce! Korzystając z tego, że na razie możemy jeszcze dzwonić jadąc samochodem, warto przyjrzeć się temu, co proponują producenci. Eleganckim i wygodnym rozwiązaniem są zestawy i telefony montowane w autach fabrycznie. Wybierając taką opcję, poza tym, że zapłacimy bardzo dużo (za pakiet z rozbudowanym systemem audio, nawigacją itd. co najmniej kilka tys. zł), trzeba pamiętać, iż telefon lub zestaw głośnomówiący starzeje się szybciej niż samochód! O ile trzy lata to żaden wiek dla auta, o tyle w dziedzinie telefonii komórkowej to cała generacja sprzętu. Oczywiście, przez kilka następnych lat zapewne będzie można dzwonić z kupionego dziś urządzenia, jednak bardzo szybko może okazać się, że nie obsługuje ono nowych usług oferowanych przez operatorów sieci komórkowych.

Foto: Auto Świat
Telefony komórkowe - Rozmawiaj bezpiecznie

Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną wadę -nie zabierzemy go ze sobą, zmieniając samochód.Do samochodu najlepiej nadaje się Bluetooth Na szczęście są prostsze i tańsze rozwiązania. Aby móc z nich wygodnie korzystać, warto przy zakupie nowego telefonu pamiętać, by wybrać model wyposażony w bezprzewodowe łącze Bluetooth! Telefony bez tej funkcji mogą współpracować w zasadzie tylko z zestawami specjalnie do nich przystosowanymi - natomiast urządzenia działające w standardzie Bluetooth powinny być ze sobą kompatybilne. Już za ok. 200 złotych można kupić markowe zestawy głośnomówiące, które nie wymagają żadnej skomplikowanej instalacji - wystarczy wpiąć je do gniazda zapalniczki i skonfigurować połączenie Bluetooth z telefonem. Takie rozwiązanie ma sporo zalet. Po pierwsze, jeśli często zmieniamy samochody, bez problemu możemy zabierać urządzenie ze sobą. Po drugie, zestawy Bluetooth są kompatybilne z telefonami różnych marek. Niestety, są też i wady.

Foto: Auto Świat
Telefony komórkowe - Rozmawiaj bezpiecznie

Taki prosty zestaw oferuje raczej umiarkowaną jakość dźwięku, w dodatku zajmuje gniazdo zapalniczki i nie ma tak przydatnych funkcji, jak np. wyciszanie radia na czas rozmowy przez telefon. Znacznie praktyczniejsze są zestawy z wbudowaną baterią. Można z nich korzystać w samochodzie (po rozładowaniu wbudowanego akumulatora można ładować je z gniazda zapalniczki), ale również w domu czy w biurze! Zaawansowane modele wyposażone są w cyfrowy procesor dźwięku, który pozwala wyeliminować nieprzyjemny pogłos występujący w prostszych zestawach. Niestety, miłośnicy Nokii będą zawiedzeni - w ofercie fińskiej firmy takie urządzenie ma się dopiero pojawić. Kolejną grupę urządzeń stanowią zestawy wymagające zamontowania na stałe w aucie.

strona 2

Występują w różnych wersjach - począwszy od modeli przeznaczonych do konkretnych telefonów, po takie, które dzięki łączu Bluetooth są kompatybilne z większością urządzeń wyposażonych w ten interfejs. W tym drugim przypadku można wybierać spośród zestawów z uchwytem (ich zaletą jest możliwość ładowania baterii telefonu i korzystanie z zewnętrznej anteny) oraz takich, które współpracują z telefonem spoczywającym spokojnie np. w kieszeni kierowcy.Nokia Jeśli spytamy instalatora o dobry zestaw głośnomówiący, to pewnie zaproponuje model CK 15 z kolorowym wyświetlaczem i intuicyjnym sterowaniem (cena 646 zł). Prostszym rozwiązaniem są zestawy podłączane do wtyku zapalniczki, np. HF-6W (464 zł), lub HF-33W (218 zł). Nawigacja Nokii (3) w przeciwieństwie do konkurencyjnych TomTomów nie działa jako zestaw głośnomówiący.

Foto: Auto Świat
Telefony komórkowe - Rozmawiaj bezpiecznie

Parrot Parrot to w Polsce mało znana, ale ceniona przez ekspertów firma produkująca m.in. zestawy głośnomówiące. Kiedyś jej największą zaletą były znacznie niższe ceny w porównaniu do Nokii przy zachowaniuzbliżonej jakości. Obecna oferta tom.in. doskonały, przenośny Parrot Minikit (275 zł). Modele montowane na stałe to CK3000 Evo za 390 zł, CK3100 z wyświetlaczem za 575 zł i topowy CK3200 LS-Color (729 zł).Sony Ericsson W przeciwieństwie do fińskiego konkurenta SE oferuje doskonałe zestawy przenośne z wbudowanym zasilaniem,np. model HCB 120 za 380 zł czy widoczny na zdjęciu tytułowym HCB 100. Znajdziemy też klasyczne zestawy samochodowe, jak np. HCB 400 za 446 zł.Dolicz montaż! W przypadku zestawów montowanych na stałe poza kosztem urządzenia trzeba jeszcze zapłacić za montaż od ok. 100 do 300 zł, w zależności od stopnia trudności i tego, z którego warsztatu skorzystamy.

Dodatkowo, w przypadku zestawów uniwersalnych trzeba będzie jeszcze dopłacić co najmniej kilkadziesiąt złotych za przejściówkisłużące do dopasowania konkretnych modeli telefonów oraz do podłączenia zestawu do radia.Inne sposoby Jednym z popularniejszych sposobów radzenia sobie z zakazemużywania telefonów komórkowych w czasie jazdy są zestawy słuchawkowe. Te najtańsze, kosztujące niekiedy nawet poniżej 20 zł wymagają podłączenia kablem do telefonu komórkowego. Droższe(ceny od ok. 60 zł), wyposażone w łącze bezprzewodowe Bluetooth mogą współpracować z różnymi modelami telefonów wyposażonych w ten interfejs.

Wady? Do noszenia słuchawki trzeba się przyzwyczaić, poza tym wymaga ona ładowania baterii. Są i zalety: to najtańsze rozwiązanie, w dodatku można z niego korzystać nie tylko w samochodzie. Coraz częściej kierowcy korzystają też z innej możliwości - otóż wiele nowych radioodtwarzaczy samochodowych ma wbudowane łącze Bluetooth, które pozwala na wykorzystywanie ich jako zestawu głośnomówiącego.Kary za złamanie zakazu Według obowiązującego taryfikatora mandatów "korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem" zagrożone jest grzywną w wysokości 200 zł.

Popełnienie tego wykroczenia nie jest wprawdzie związane z obciążeniem konta kierowcy punktami karnymi, jednak przyłapani muszą się liczyć z dodatkowymi konsekwencjami. Np. jeśli firma ubezpieczeniowa udowodni, że uczestnik wypadku korzystał w momencie zdarzenia z telefonu komórkowego, to nawet jeżeli nie był on bezpośrednim sprawcą, może zostać oskarżony o współwinę. Co gorsza, ubezpieczyciel możew ogóle nie uznać roszczeń z tytułu AC, jeśli uzna, że do szkody doszło w wyniku rażącego zaniedbania ze strony kierującego. To czy ktoś dzwonił, czy nie, można łatwo sprawdzić - m.in. na polecenie sądu operatorzy komórkowi mogą udostępnić stosowne dane.