• Zanim podejmiesz decyzję o wymianie lub naprawie kosztownego podzespołu, zadbaj o to, żeby został odpowiednio sprawdzony
  • Wiele różnych awarii może powodować niemal identyczne symptomy.
  • Jeżeli mechanik niepotrzebnie wymienił sprawną część z powodu wcześniejszej błędnej diagnozy, nie powinieneś za to płacić
  • Odstawiając samochód do warsztatu upewnij się, że zlecenie naprawy jest możliwie precyzyjne i że mechanik będzie z tobą konsultował dodatkowo płatne czynności
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Przyjeżdżasz do warsztatu, mówisz jakie są objawy, a mechanik w pół zdania przerywa „wszystko już wiem, do naprawy jest to i to”, albo po rzucie okiem pod maskę lub króciutkiej jeździe próbnej wydaje diagnozę i od razu zabiera się do roboty. Prawdziwy fachowiec?

Niestety, czasem okazuje się, że ta pierwsza, pochopna diagnoza nie zawsze jest trafna – pół biedy, jeśli mechanik ma odwagę przyznać się do tego klientowi, znacznie częściej jest tak, że właściciel samochodu dowiaduje się, że usterek było więcej i musi zapłacić nie tylko za rzeczywiste usunięcie usterki, ale też i za wszystko to, co mechanik wcześniej wymienił niepotrzebnie, szukając po omacku przyczyn teoretycznie oczywistej awarii. Rutyna jest złym doradcą, a pomyłki zdarzają się nawet najbardziej doświadczonym mechanikom.

Jaki z tego wniosek? Przed rozpoczęciem naprawy warto poświęcić więcej czasu na solidne zdiagnozowanie tego, co rzeczywiście autu dolega, bo pierwszy „strzał” bywa niecelny. Poniżej lista usterek, które bardzo często są diagnozowane źle – a klient płaci za naprawę podwójnie.