Rząd szykuje bat na kierowców. Dożywotnio stracą prawo jazdy. "Populizm prawny"
Tomasz Gdaniec
Kierowca, który będzie prowadzić auto mimo odebrania uprawnień, będzie tracić dożywotnio prawo jazdy — ogłosił Dariusz Klimczak, szef resortu infrastruktury. To pomysł rządu na walkę z kierowcami, którzy bagatelizują sądowe zakazy. Tylko w pierwszym półroczu tego roku w Polsce uprawnienia do kierowania straciło 45 tys. osób.
Policja
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak (w kółku) szykuje bat na kierowców, którzy mimo zabranego prawa jazdy wsiadają za kółko. Mają dożywotnio tracić prawo jazdy (Fot. Facebook/klimczakdariusz)
Rząd planuje walkę z kierowcami, którzy bagatelizują sądowe zakazy. Policja zatrzymuje codziennie piratów drogowych, którzy prowadzą mimo odebranych uprawnień
Wprowadzenie planowanej nowelizacji regulacji ma na celu uszczelnienie prawa
Ekspert ruchu drogowego ma zastrzeżenia co do propozycji rządu
Praktycznie każdego dnia policja w komunikatach prasowych chwali się zatrzymaniem piratów drogowych, którzy wsiedli za kółko, mimo odebranych formalnie czasowo uprawnień do kierowania pojazdami. Sprawca głośnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, jak pisze "Rzeczpospolita", miał pięciokrotnie usłyszeć czasowy zakaz prowadzenia aut. Resort infrastruktury ma plan, jak uszczelnić prawo.
Chcemy zaostrzyć prawo wobec tych, którzy nie stosują się do przepisów dotyczących zatrzymania uprawnień dla kierowców. W myśl planowanej nowelizacji, kierowcy, który ma zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami i zostanie zatrzymany do kontroli, zostanie mu zatrzymane prawo jazdy na stałe
— mówił z mównicy sejmowej Dariusz Klimczak, szef resortu infrastruktury.
Ekspert komentuje nowy pomysł dot. zatrzymywania uprawnień
Propozycja rządu nie przypadła do gustu ekspertowi ruchu drogowego Markowi Konkolewskiemu. — Aktualne regulacje biorą się wprost z prawa karnego. O tym, czy ktoś straci dożywotnio prawo jazdy, decyduje niezawisły sąd i niech tak zostanie. Propozycja ta brzmi niczym populizm prawny. Mamy dobre i surowe prawo. Problem w tym, że sprawcy muszą wiedzieć o nieuchronności kary — wyjaśnia Auto Światowi ekspert.
Jak dodaje, problemem są długie terminy w sądach. — I to nie jest zła wola sędziów tylko niewydolnego systemu! Reforma wymiaru sprawiedliwości min. Zbigniewa Ziobry okazała się wielką klapą. Ten węzeł gordyjski trzeba szybko rozwiązać — dodaje ekspert.