- Tylko w styczniu i lutym tego roku Toyota sprzedała ponad tysiąc samochodów o napędzie hybrydowym. To wynik, którego nigdy wcześniej nie udało się osiągnąć i który oznacza wzrost na poziomie prawie 42 procent. Poza tym to osiągnięcie, które stawia nasz kraj na ważnej pozycji nie tylko w Europie Wschodniej, ale i całej Europie - wyjaśnia Mirosław Sochacki, Corporate Sales Manager w Toyota Motor Poland – Coraz więcej firm sięga po technologię hybrydową wprowadzając do swoich flot samochody z takim właśnie napędem. Kupujący doceniają w nich nie tylko komfort, bezpieczeństwo oraz szeroką gamę modelową, ale również niższe kwoty całkowitej eksploatacji.

Już dzisiaj jeden na cztery Aurisy ma pod maską silnik benzynowy połączony z elektrycznym. A w segmencie SUV-ów sytuacja wygląda jeszcze lepiej. Polski oddział Toyoty przewiduje, że udział hybrydowej wersji w sprzedaży RAV4 osiągnie aż 50 procent. Taki wynik osiągnął w 2015 roku Lexus modelem RX. W przypadku modelu NX odsetek był jeszcze wyższy i wyniósł 56 procent.

- Rosnącą wartością samochodów hybrydowych jest nie tylko popularność wśród klientów prywatnych. Do eko-aut przekonują się też floty. Małe i duże firmy doceniają realne korzyści, które przynosi eksploatacja. Mowa chociażby o tym, że połączenie motoru benzynowego i elektrycznego pozwala zdecydowanie obniżyć wyniki spalania, a ponadto za sprawą niskiego wskaźnika awaryjności przenosi się na niskie koszty eksploatacji. Klienci biznesowi cenią w hybrydach jeszcze jedno - wysoką wartość odsprzedaży – dodaje Mirosław Sochacki z Toyota Motor Poland.