Za najdoskonalszy przykład ówczesnej filozofii uchodzi S4 B5 (z lat 1997-2001; lifting w 1999 r.). Sprawdzamy, czy dziś warto zainteresować się tym weteranem, czy też lepiej zacząć już zbierać fundusze na któregoś z jego młodszych „braci”. Na chwilę cofnijmy się w czasie o kilkanaście lat. Mniej więcej dwie dekady temu Audi, zachęcone sukcesami sportowymi swoich aut z lat 80 i 90., postanowiło „przeszczepić” bardzo efektywny napęd.

Do pełnego wykorzystania możliwości układu quattro brakowało jeszcze mocnych silników. Po początkowych próbach z doładowanymi jednostkami R5 i V8 (Audi 100) wybór padł w końcu na V6, z którego jesienią 1997 r. „wyciśnięto” dzięki dwóm turbinom 265 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Rezultat? Opisywane Audi S4 B5 to jedno z najszybszych i najlepiej prowadzących się aut klasy średniej końca lat 90. XX w.

Audi S4 B5 - na to trzeba uważać

Niestety – doskonałe własności jezdne i dobra dynamika w przypadku kilkunastoletniego auta mają też swoją... cenę. Już wyjaśniamy: dzięki przystępnym kosztom zakupu Audi S4 często trafia w ręce młodych, ostro jeżdżących kierowców, których nie zawsze stać na profesjonalne naprawy. Dlatego też znalezienie zadbanego i niemającego na koncie poważnej kolizji S4 (stuprocentowo bezwypadkowych egzemplarzy praktycznie nie ma na rynku) może zająć sporo czasu.

To niestety niejedyny problem – z racji zaawansowanego wieku wiele podzespołów może być już mocno zużytych. Pół biedy, jeśli będą to np. tarcze hamulcowe (dostępne zamienniki), za to wymiana turbiny (w najgorszym przypadku dwóch) może okazać się bardzo kosztowna.

Decydując się na kupno Audi S4 (B5), trzeba mieć świadomość, że auto będzie wymagać kilku napraw. Przede wszystkim trzeba spodziewać się kłopotów ze strony zawieszenia (z przodu i z tyłu zastosowano układ wahaczy). Jego remont w polskich warunkach dość często może być konieczny. Na plus – większość elementów (np. zwrotnice, łączniki drążków) pasuje ze słabszych wersji Audi A4 (B5). Nietrudno o zamienniki, spory jest również wybór podzespołów używanych. Problem może natomiast pojawić się w przypadku amortyzatorów: to elementy przeznaczone do S4 i – rzecz jasna – nie należy zastępować ich częściami z wersji „cywilnych”.

Trwałością nie grzeszy ponadto układ hamulcowy, ale jest to bolączka typowa dla aut z nadmiarem mocy. Większych problemów nie należy się za to spodziewać ani ze strony systemu quattro (jedynie czasem pojawiają się wycieki oleju z mechanizmu różnicowego), ani w układzie przeniesienia napędu (choć zdarzają się awarie synchronizatorów 2. biegu).

Audi S4 B5 - silnik

Osobny rozdział to jednostka napędowa. Z jednej strony podwójnie doładowany benzyniak daje mnóstwo frajdy („setka” w 5,7 s, sedan – 5,6 s), z drugiej – zużywa ogromne jak na swą pojemność skokową ilości paliwa (w mieście ok. 16-17 l/100 km, podczas spokojnej jazdy na trasie trudno zejść poniżej 10 l/100 km) i bywa kłopotliwy w naprawach. Problemy sprawia już sama obsługa – np. przed wymianą paska rozrządu (koszt blisko 1,8 tys. zł poza ASO) konieczny jest demontaż m.in. przedniego zderzaka. Ponadto zdarzają się kłopoty z osprzętem, np. z czujnikiem ciśnienia doładowania lub zaworem upustowym turbiny. Motor V6 w Audi S4 okazuje się podatny na modyfikacje i znosi je całkiem nieźle, choć w egzemplarzach mocno wysilonych znacznie wzrasta ryzyko różnych awarii.

Niekiedy „wariować” potrafi elektronika, np. centralka ABS-u. Należy natomiast pochwalić skuteczne zabezpieczenie antykorozyjne. Pod względem funkcjonalności Audi S4 B5 nie odstaje od „zwykłych” odmian A4. Kufer kombi nie jest może zbyt duży (390-1250 l), ale ma regularne kształty. W kabinie poza świetnie wyprofilowanymi fotelami kubełkowymi Recaro nie znajdziemy zbyt wielu sportowych akcentów.

Pochwalić trzeba bardzo bogate wyposażenie seryjne, obejmujące niemal wszystkie „bajery” dostępne pod koniec lat 90. XX w. (m.in. klimatyzację automatyczną, komplet poduszek powietrznych oraz układ stabilizacji toru jazdy ESP). Żadnych zastrzeżeń nie budzi również jakość plastików użytych do wykończenia wnętrza Audi, choć ich montaż mógłby być miejscami nieco lepszy.

Audi S4 B5 - podsumowanie

Ciekawa propozycja dla osób szukających sportowca za nieco ponad 20 tys. zł. Audi S4 B5 z lat 1997-2001 to model niepozorny – nie rzuca się w oczy, ale zapewnia dobre osiągi i trakcję oraz ma dopracowane zawieszenie. Oczywiście, wykorzystanie wszystkich możliwości samochodu będzie realne tylko wtedy, gdy jest on w dobrej kondycji. Niestety, zdarza się to bardzo rzadko. Zdecydowana większość S4 oferowanych na rynku wtórnym prezentuje kiepski stan techniczny. To potencjalne „skarbonki”, gdyż naprawy nie są tanie. Jeśli jednak znajdziemy zadbany egzemplarz, frajda z jazdy będzie gwarantowana!