• Emocje bywają złym doradcą – proces zakupu warto dobrze zaplanować i przez cały czas spróbować zachować zimną głowę
  • Jeśli boisz się, że podczas oględzin auta coś przeoczysz, możesz tę czynność zlecić fachowcom. Co jasne, za opłatą
  • Po zakupie auta musisz dopełnić kilku formalności – w przeciwnym razie grożą wysokie mandaty

Absolutna podstawa, jeśli chodzi o udany zakup, to jasne określenie celu, potrzeb i budżetu. Czy będziesz kupować za gotówkę, czy na kredyt, a może będziesz celować we względnie młode auto używane i skorzystasz z jakiejś formy leasingu? Dlatego zanim zaczniesz przeglądać ogłoszenia w internecie, zrób coś w rodzaju... rachunku sumienia i dokładnie określ, do czego dane auto będzie miało służyć, ile ma rocznie pokonywać kilometrów i czy będzie to jedynie środek transportu pozwalający przemieszczać się z punktu A do punktu B, czy bardziej weekendowa zabawka, która po każdej skończonej przejażdżce najpierw trafi do myjni, a potem „pod kocyk” do garażu. Jeżeli to drugie, to zadanie okazuje się dość przyjemne, gorzej mają ci, którzy wiedzą, że potrzebują jakiegoś samochodu, ale tak naprawdę do końca nie mogą się zdecydować, czy ma to być jakiś kompakt, czy może jednak modny cross-over...

Na tym etapie należy też ustalić, czy będzie to diesel, auto z silnikiem benzynowym, czy może jednak jeżdżąca na krótkich odcinkach miejskich hybryda. Pamiętaj o tym, by raczej nie przeznaczać na zakup całego dostępnego budżetu, bo szansa znalezienia takiego samochodu (zwłaszcza za niewielkie pieniądze), do którego nie będziesz musiał „na dzień dobry” dołożyć trochę pieniędzy, jest raczej znikoma. Kolejne etapy to: wyszukanie ogłoszenia, nawiązanie kontaktu ze sprzedającym, weryfikacja historii i oględziny pojazdu. Można to zrobić na własną rękę, można zabrać ze sobą kolegę szwagra, który kiedyś pracował jako blacharz-lakiernik, a można też wynająć jedną z firm zajmujących się oględzinami aut na zamówienie.

Gdy dany pojazd spełni wszystkie warunki i uda się go kupić, pojawiają się kolejne kwestie: tzw. pakiet startowy (przegląd olejowy, ewentualna wymiana napędu rozrządu, zakup opon etc.), kwestia ubezpieczenia oraz – co bardzo ważne – zgłoszenia nabycia/zarejestrowania i odprowadzenia podatku od czynności cywilnoprawnych (jeśli auto kupiono na zwykłą umowę od osoby fizycznej). Za niedopełnienie tego ostatniego grożą bardzo wysokie kary, idące nawet w dziesiątki tysięcy złotych, i choć zdarzają się one raczej rzadko, to warto jednak z tyłu głowy mieć świadomość tego zagrożenia. A potem zostaje już tylko... cieszyć się jazdą!