Kompaktowa "włoszka" jest szybka, powabna, świetnie się prowadzi, ale cierpi na wiele uciążliwych przypadłości. Przekłada się to bezpośrednio na niskie ceny i małe zainteresowanie autem na rynku używanych.

Wiedzą o tym bardzo dobrze użytkownicy, którzy chcieli się pozbyć "145". Egzemplarze 5-, 6-letnie kosztują 14-17 tys. zł. To naprawdę niedużo. Chętnym polecamy właśnie auta z końca produkcji. Wcześniejsze "145", produkowane do 1997 r., wyposażone w silniki typu bokser, są znacznie bardziej awaryjne. Rzędówki z technologią Twin Spark (dwie świece na cylinder) nie tylko są trwalsze, lecz także zużywają mniej paliwa i charakteryzują się lepszą kulturą pracy oraz zapewniają większą moc.

To wszystko wyjaśnia, dlaczego zdecydowano się zrezygnować z soczyście pracującego boksera, który dotego momentu był istotnym wyróżnikiem modelu. Wraz ze zmianą charakteru poprawiono wygląd wnętrza (m.in. nowe pokrętła w konsoli środkowej) i dokładność wykonania. Od tej pory przestrzenie zamknięte są lepiej wytłumione, a wszystkie śruby rzeczywiście solidnie podokręcano.

Zadbane egzemplarze, które pokonały 120-150 tys. km, nawet trudne przeszkody przejeżdżają swobodnie i bez hałaśliwego skrzypienia i klekotania. Wycieraczki oraz przełączniki działają bez większych zarzutów. A to nie było oczywiste w wypadku poprzednika.

Serwisowanie "145" w ASO jest kosztowne, Eksploatację umilają wygodne fotele, dobra ergonomia deski rozdzielczej oraz zawieszenie świetnie dopasowane do charakteru i sportowego stylu Alfy. Podwozie zapewnia znakomite trzymanie na zakrętach oraz lekkość prowadzenia na wprost, ale pod jednym warunkiem - w układzie jezdnym nie występują luzy! A to niestety zdarza się rzadko. Szybko wybijają się silentblocki wahaczy przednich (ASO zaleca wymianę całego elementu!). Oś tylna także potrafi zaszwankować.

Poza tym przedwcześnie zużywają się amortyzatory oraz końcówki kierownicze. Silniki cierpią na dwa poważne problemy. Pierwszym są notoryczne usterki "wariatora" (regulatora wyprzedzenia wtrysku) - wymiana w ASO ok. 1200 zł, poza ASO ok. 700 zł. Drugą typową dolegliwością jednostki 1.4 są zrywające się paski rozrządu. Okresową wymianę należy skrócić ze 120 tys. km (zalecanych przez producenta) do 60 tys. km. Warto tego przestrzegać, ponieważ remont generalny 16-zaworowego silnika wiąże się z ogromnymi kosztami.

Przed kupnem auta trzeba też sprawdzić osprzęt jednostki: alternator, rozrusznik, pompę paliwa oraz pompę wodną. Spotykane są usterki sondy lambda. Eksploatacja Alfy 145 po 1997 r. jest mniej kłopotliwa niż wersji sprzed modernizacji, ale nadal to auto "podwyższonego ryzyka". No cóż, uczucia bywają kosztowne.