Testowana wersja Prestige była bardzo droga, kosztowała prawie 200 tys. zł. Ciekawostka, dziś IS-a trzeciej generacji z hybrydowym systemem napędu można kupić na wyprzedaży rocznika za 141 tys. zł.

Oto test Lexusa IS 250 Prestige ze stycznia 2006 r.

Dynamiczny, bogato wyposażony, komfortowy i prestiżowy. Taki jest najnowszy Lexus IS 250. Konkurenci powinni się go obawiać.

Japończycy potrafią słuchać także krytycznych opinii. I szybko wyciągają wnioski. Poprzednik wszystkiego miał za mało. Był za krótki, za ciasny wewnątrz, miał za słaby silnik, ale dużą cenę. Za to wszystko krytykowano go. Jego następca, wprowadzany właśnie na polski rynek, jest dłuższy o 17,5 cm, szerszy o 7,5 cm, ma też większy o 6 cm rozstaw osi. Znaczące zmiany zaszły także pod maską. Miejsce silnika o mocy 155 KM zajął mocny motor V6 rozwijający 208 KM. Nowy silnik z układem zasilania D-4 (bezpośredni wtrysk paliwa) i zmiennymi fazami rozrządu spisuje się znakomicie: zapewnia bardzo dobre przyspieszenie i dynamikę, jest przy tym ekonomiczny oraz cichy.

Lexus IS 250 Prestige – większy i mocniejszy

Pochwały wymaga sekwencyjna, 6-stopniowa, automatyczna skrzynia biegów. Zmiana przełożeń następuje jedwabiście i nieodczuwalnie. Skrzynia umożliwia też ręczną zmianę biegów i to na dwa sposoby: lewarkiem oraz skrzydełkami pod kierownicą. Wprawdzie od przybytku głowa nie boli, ale funkcja ręcznej zmiany jest właściwie zbędna. Chyba, że ktoś lubi dopłacić za „automat” i nie używać go. Co ważne – automatyczna skrzynia tylko minimalnie pogarsza osiągi. Przyspieszenie pozostaje bez zmian i wynosi 8,4 s do „setki”, o 5 km/h zmniejsza się prędkość maksymalna (z 230 km/h do 225).

Dzięki systemom elektronicznym podróżowanie IS-em jest bezpieczne. Jedynie na bardzo śliskich nawierzchniach, w momencie gwałtownego dodania gazu (lub ujęcia) można wyczuć nadsterowność (próba zarzucania tyłem). Błyskawicznie reaguje wtedy VCS (ESP), utrzymując auto na właściwym torze jazdy.

Lexus IS 250 Prestige - dopracowane, ale niezbyt obszerne wnętrze

Powiększenie wymiarów nowego Lexusa pomogło, ale nie uczyniło z niego dużej limuzyny (te funkcje spełniają modele GS i LS). Najlepiej w IS-ie będą się czuli kierowcy o wzroście do 180 cm. Dla wyższych zabraknie miejsca nad głową (szczególnie na tylnej kanapie).Winę za to ponosi nisko poprowadzona, sportowa linia dachu. Na usprawiedliwienie można podać, że u konkurentów (BMW serii 3, Audi A4, Mercedes C) jest podobnie.

Za to żadnych zastrzeżeń nie mamy do wyposażenia (jest kompletne) i jakości materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Jedna uwaga: zamiast drewnianych okładzin sportowy charakter Lexusa lepiej oddawałyby wstawki metalowe lub karbonowe.

Testowany egzemplarz wyposażony był w wysokiej klasy sprzęt audio Mark Levinson, z 10-kanałowym wzmacniaczem i 14 głośnikami. Pozwala on zamienić doskonale wyciszone wnętrze Lexusa w salę koncertową na kołach.

Lexus IS 250 Prestige - podsumowanie

Lexus IS 250 to udane połączenie sportowego i prestiżowego auta. Plusy za mocny silnik, skrzynię automatyczną, bogate wyposażenie, bezpieczeństwo, jakość materiałów, wysoki komfort jazdy, znakomite wyciszenie i wysokiej klasy sprzęt audio. Minusy: mały bagażnik, mała liczba schowków we wnętrzu, elektryczny układ kierowniczy nie dający wyczucia jezdni.

Lexus IS 250 Prestige – dane techniczne

Silnik Benzynowy, V6/24
Pojemność 2500 ccm
Moc maks. 208 KM
Maks. moment obrotowy 252 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,4 s
Prędkość maks. 225 km/h
Zużycie paliwa śr. 9,1 l/100 km
Wymiary (dł./szer./wys.) 4575/1800/1425 mm
Opony (przód/tył) 225/45 R 17/245/45 R 17
Bagażnik 378 l