W latach dziewięćdziesiątych Terrano był zdecydowanie jednym z lepiej wyglądających SUV-ów. Przełamana linia szyb nadawała karoserii auta dynamicznego charakteru, a przód stanowił wyraźne nawiązanie do terenówek w stylu Nissana Patrola. Udanej kreacji można pogratulować nie tyle japońskim projektantom, co pracownikom włoskiego studia IDEA Institute. Na rynku występują dwie wersje nadwoziowe Terrano. Krótsza, 3-drzwiowa oraz dłuższa, 5-drzwiowa.

500 litrów: Terrano imponuje pojemnością bagażnika

Dobre wrażenie zrobione przez atrakcyjne nadwozie, dosyć szybko mija po zajęciu miejsca w kabinie pasażerskiej. Deska rozdzielcza wygląda przestarzale, a dodatkowo materiały wykończeniowe (zwłaszcza w modelach wyprodukowanych do roku 1996) są niskiej jakości. Z czasem plastiki potrafią nawet pękać!

Foto: Nissan

Co z przestrzenią? Pasażerowie nie mogą narzekać na brak miejsca. Ciasno będzie wyłącznie osobom podróżującym w trzecim rzędzie siedzeń w modelach 5-drzwiowych. Terrano o krótszym rozstawie osi dysponuje bagażnikiem o pojemności od 335 do 1650 litrów. Dłuższe nadwozie oferuje kufer liczący 115, 500 lub nawet 1900 litrów.

Konstrukcja zawieszenia Nissana jest spartańsko prosta. Przednia oś jest resorowana niezależnie, podczas gdy konstrukcja tylnej została oparta o sztywny most. O ile rozwiązanie sprawdza się poza utwardzonymi szlakami, o tyle niestety nie nadaje się do jazdy po asfalcie. Sztywny most ogranicza komfort, a wąska karoseria w połączeniu z wysoką masą i dużym prześwitem mają wpływ na stateczność karoserii.

Częsta jazda terenowa nie pozostaje bez wpływu na trwałość tulei zawieszenia. Poza tym szybko zużywają się drążki skrętne (wtedy przednie koła tracę geometrię) oraz łączniki stabilizatora (często wytrzymują nie dłużej, niż 50 - 60 tysięcy kilometrów).

Napęd? Prostota, trwałość i możliwości!

Foto: Nissan

Proste resorowanie Japończycy uzupełnili prostym napędem na cztery koła. Kierowca ma do dyspozycji trzy tryby pracy układu. Moc może być przekazywana wyłącznie na tył, istnieje możliwość sztywnego dołączenia przednich kół oraz do dyspozycji jest reduktor. Terrano z całą pewnością nie nadaje się do brodzenia w błocie, przepraw wodnych i wykonywania skomplikowanych zadań terenowych, jednak oferuje na tyle duże możliwości jazdy po bezdrożach, że jest w stanie zawstydzić niejednego konkurenta.

Układ napędowy przy stosowaniu się do terminów wymiany oleju jest praktycznie bezawaryjny. Najpoważniejszą z możliwych awarii jest przetarcie się osłony przegubu. Usterka dostrzeżona w porę nie skończy się wymianą całego mechanizmu, a jedynie wartej kilkanaście złotych gumowej osłony.

Ile kosztuje japoński SUV, jakie silniki ma pod maską?

Modele wyprodukowane między rokiem 1993 a 1996 kosztują obecnie minimum 7 tysięcy złotych. Największą wadą Terrano II z tego okresu produkcji jest niski poziom wyposażenia. Na dużo wyższy standard mogą liczyć kierowcy poszukujący Nissana z rocznika 2000. Po 7 latach produkcji Japończycy zdecydowali się na wprowadzenie na rynek licznych wersji specjalnych. A na ich pokładzie niejednokrotnie nie brakowało dwóch poduszek powietrznych, ABS-u, pakietu elektrycznego, klimatyzacji, radia czy nawet skórzanych obić foteli. 15 tysięcy pozwala na zakup auta nawet z 2001 roku.

Kupujący nie będzie miał praktycznie żadnego wyboru w kwestii jednostki napędowej. 99 procent używanych Terrano dostępnych za kwotę określoną w budżecie napędza 2,7-litrowy turbodiesel. Słabszy wariant motoru nie posiada intercoolera, a dodatkowo ma mechanicznie sterowaną pompę wtryskową i dysponuje stadem 99 koni mechanicznych. To symboliczna moc, zwłaszcza że masa SUV-a dochodzi do 1900 kilogramów. Nissan przyspiesza do 100 km/h w 19 sekund. Żeby pokazać jak tragiczny jest ten wynik dodamy, że o sekundę szybciej podobną prędkość osiąga Fiat Cinquecento z 40-konnym silnikiem o pojemności 0,9 litra! Spalanie w mieście dochodzi do 12 litrów ropy.

26 koni więcej, a osiągi nadal poniżej krytyki!

Mocniejszy wariant silnika 2,7 TD dysponuje mocą 125 koni mechanicznych. Mimo większej krzepy, osiągi nadal są dalekie od zadowalających. Sprint od zera do setki zajmuje Terrano 16,7 sekundy. Zapotrzebowanie na paliwo podczas jazdy w ruchu miejskim wynosi 12,5 litra.

Foto: Nissan

Japoński ropniak to konstrukcja niezwykle prosta, która mimo wieku, nadal nie ujawnia wielu usterek. W trakcie eksploatacji zdarzają się m.in. drobne wycieki oleju, a w mocniejszym wariancie pojawiają się problemy z wtryskiem paliwa do pierwszego cylindra. Z czasem awarię może ujawnić także turbosprężarka. W tym przypadku mowa jednak o naturalnym zużyciu, a nie ułomności samego mechanizmu.

Największą wpadką Japończyków jest niska trwałość skrzyni biegów. Częsta jazda z napędem na cztery koła wpływa na szybkie zużywanie się łożysk, a wytrzymałość sprzęgła pozostawia bardzo wiele do życzenia. Kierowca powinien przygotować się na awarie przełączników na desce rozdzielczej i elektryki szyb oraz problemy z układem hamulcowym. Przednie tarcze mają tendencję do przegrzewania się, a szczęki hamulcowe z tyłu nie wytrzymują dużych przebiegów. Wymiana szczęk jest o tyle problematyczna, że ceny oryginalnych części są zawrotne, a zamienników nie ma. Koszty można obniżyć wyłącznie za sprawą regeneracji okładzin.

Foto: Nissan

Terrano II to auto, którym trudno poruszać się na co dzień. Komfort jazdy po nierównościach jest opłakany, karoseria zachowuje się niestabilnie, a przyspieszenie do pierwszej setki, wynoszące w optymistycznym wariancie 16,7 sekundy, to prawdziwy horror. Tak zasadnicze wady całkowicie psują pozytywny wizerunek SUV-a. W końcu mówimy o bardzo trwałym, tanim w eksploatacji i przestronnym aucie! Co to oznacza? Nissan nie jest pojazdem dla rodziny. To raczej środek transportu dla myśliwego, hodowcy, wędkarza lub osoby zaczynającej przygodę z off-roadem.