Pora na nowy slogan. Oprócz „Piłeś? Nie jedź!” może być „Jarałeś? Nie jedź”, albo „Nigdy nie prowadzę po marihuanie”. Bez względu na hasło problem jest bardzo poważny. Kierowca po wypaleniu jointa stanowi spore zagrożenie na drodze. Ryzyko wypadku rośnie nawet o 200 proc. (wg. New England Journal of Medicine – jednego z najstarszych czasopism medycznych na świecie). Marihuana osłabia m.in.: ocenę dystansu i czasu, śledzenie pasów na jezdni, koordynację ruchową, podzielność uwagi i spowalnia czas reakcji. W przypadku kierowcy który jest pod wpływem alkoholu i narkotyków ryzyko wystąpienia śmiertelnego wypadku rośnie 20 krotnie.

Prototyp alkomatu Houndlabs
  • W 2017 roku polska Policja ma otrzymać kilka tysięcy narkotesterów
  • W 2016 roku ujawniono 1147 kierowców znajdujących się w stanie po użyciu środków odurzających
  • Policyjny test może wykryć marihuanę nawet do 14 dni po spożyciu

Badania reakcji kierowcy na marihuanę przeprowadzili m.in.: twórcy nowego alkomatu Houndlabs we współpracy z amerykańskim kierowcą wyścigowym znanym ze startów w amerykańskiej serii wyścigów samochodów sportowych United SportsCar Championship. Johannes van Overbeek (w roli zabezpieczenia na fotelu pasażera) wraz z innymi kierowcami miał do pokonania pętlę o długości niemal 2,5 km (z prędkością do niemal 105 km/h). Wzdłuż drogi rozstawiono różne znaki drogowe, nieoczekiwane przeszkody oraz elementy infrastruktury takie jak np. słupki oddzielające pas ruchu od remontowanej strefy. Zadaniem kierowców było rozpoznanie mijanych obiektów oraz uniknięcie kolizji w sytuacjach zagrożenia. Porównano zachowanie kierowców gdy byli trzeźwi oraz po upływie 30 minut od wypalenia jointa. Wyniki były łatwe do przewidzenia. W drugiej próbie kierowcy popełnili mnóstwo błędów i nie uniknęli kolizji.

Nawet przy niewielkim poziomie THC (tetrahydrokannabinolu) w wydychanym powietrzu rośnie ryzyko poważnych błędów za kierownicą. Skąd jednak kierowca ma wiedzieć czy jest już gotowy do jazdy? Niewykluczone, że już wkrótce będzie mógł się zbadać tak jak w przypadku tradycyjnych alkomatów. Trwają bowiem finalne prace nad alkomatem Houndlabs. Firma prowadzi obecnie testy we współpracy z amerykańskim szpitalem SFGH (San Francisco General Hospital). Według zapowiedzi alkomat trafi do sprzedaży po tegorocznych wakacjach.