W Rosji pracuje fabryka podrabianych BMW. Klienci płacą fortunę, doceniają ich jedną istotną zaletę

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • BMW zakończyło współpracę z rosyjskim producentem Avtotor po inwazji na Ukrainę, jednak na rynku rosyjskim pojawiły się nowe SUV-y BMW, które są produkowane bez zgody firmy.
  • Avtotor wykorzystuje pozostałe zapasy części z magazynów w Kaliningradzie do montażu starych modeli, takich jak X5, X6 i X7.
  • Rosyjskie władze zdobywają potrzebne komponenty zarówno z własnej produkcji, jak i z importu, przy czym niektóre elementy są reprodukowane lokalnie.
  • Ceny tych nieoficjalnie produkowanych modeli wahają się od 11,9 do 12,9 mln rubli, co czyni je tańszymi od oryginalnych modeli sprowadzanych do Rosji.
  • Jakość i niezawodność tych pojazdów są poddawane wątpliwościom, zwłaszcza sprzedaż bez wsparcia ze strony BMW oraz z użyciem nieautoryzowanego oprogramowania.
Choć BMW wycofało się z Rosji po inwazji na Ukrainę, dziś na tamtejszym rynku pojawiają się nowe luksusowe SUV-y montowane bez zgody niemieckiego producenta. Sprawę prześwietlili reporterzy Radia Wolna Europa, sprawdzając m.in., na ile BMW zaangażowane jest w aktualną produkcję samochodów tej marki w Rosji.

Skąd się biorą nowe beemki w Rosji?

Montownia Avtodor w Kaliningradzie
Irina Borsuczenko / Shutterstock
Montownia Avtodor w Kaliningradzie
Najpierw wyjaśnij, co to za samochody i jak je rozpoznać: otóż mówimy o luksusowych SUV-ach takich jak X5, X6 oraz X7, przy czym – choć są one rejestrowane jako nowe samochody wyprodukowane w 2025 i 2026 r., to są to modele sprzed 2022 r., których oficjalna produkcja w Niemczech już się zakończyła – modele te mają swoich następców.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rozpoznać je zatem łatwo, ale skąd się biorą? Otóż BMW, wycofując się z Rosji, pozostawiło w Królewcu bogaty skład komponentów przeznaczonych do bieżącej produkcji jak i na części zamienne. Komponenty te są obecnie wykorzystywane do montażu nowych samochodów. Na ten trop wskazuje dopytywana przez dziennikarzy RFE/RL rzeczniczka BMW, tłumacząca, że...

Firma Avtotor rozpoczęła w 2025 roku produkcję limitowanych serii samochodów BMW, montując pojazdy ze starych, częściowo przestarzałych zestawów, które pozostały w jej dyspozycji po zakończeniu współpracy w 2022 roku.

Jest tylko jedna wątpliwość: rosyjscy biznesmeni otwarcie chwalą się m.in. na Youtube, że są dziś w stanie dostarczyć wyprodukowany w Rosji model BMW X6 40d, który nigdy nie był produkowany oficjalnie w Rosji. To jednak chyba nie do końca prawda – raczej te auta zjeżdżały jednak z taśmy montażowych Avtotoru, choć być może większość rozjeżdżała się po świecie.

Skąd Rosjanie biorą komponenty do produkcji samochodów BMW?

Jak łatwo się domyślić, zapas części, które porzuciło BMW w Kaliningradzie i które pozostały na terenie różnych magazynów w Rosji po wycofaniu się producenta z Rosji, jest ograniczony i muszą się one prędzej czy później skończyć, a tak naprawdę wiele z nich już się skończyło. Jak ustalili reporterzy Radia Wolna Europa, trwa pozyskiwanie części niezbędnych do produkcji z wszelkich możliwych źródeł: niektóre są kupowane za granicą, wiele produkuje się lokalnie, na miejscu; zwłaszcza elementy gumowe oraz blachy są tłoczone w Rosji, na razie w ograniczonym, ale rosnącym zakresie.
A oprogramowanie? Oprogramowanie jest kopiowane, klonowane, dorabiane... oczywiście, nie ma mowy o aktualizacjach, nie ma mowy o wsparciu ze strony BMW. To o tyle ciekawe, że we współczesnym samochodzie oprogramowanie to absolutnie kluczowy komponent wpływający na działanie całego samochodu; niedopracowane oprogramowanie może zrujnować działanie systemu zrobionego nawet najlepiej dopracowanych mechanicznych komponentów.

Ile BMW powstaje w Rosji i ile trzeba za nie zapłacić?

Według lokalnych mediów w 2025 r. w Rosji sprzedano 145 takich „pirackich” egzemplarzy BMW, ale wygląda na to, że biznes dopiero się rozkręca.
Trzy modele poprzedniej generacji SUV-ów BMW składanych w Kaliningradzie wyceniono w podstawowych wersjach na 11,9–12,9 mln rubli – w przeliczeniu na złote jest to od ok. 572 tys. zł do ok. 621 tys. zł. W przypadku luksusowego, nowiutkiego SUV-a BMW z bogatym wyposażeniem jest to cena wysoka, ale da się ją jakoś wytłumaczyć; w przypadku podróbki archiwalnego modelu wykonanej w nieznanym standardzie i z części o niesprawdzonej jakości, cena wydaje się kosmiczna.
A jednak... według dziennikarzy RFE/RL to wciąż kwota o kilka milionów rubli niższa od tej, którą trzeba wyłożyć w Rosji za oryginalnego nowego SUV-a BMW sprowadzonego indywidualnie w ramach "szarego importu". I okazuje się, że chętnych nie brakuje – pojawiające się na rynku samochody szybko znikają. Trzeba też przyznać – zobaczcie to na filmie – samochody te wyglądają na pierwszy rzut oka zupełnie normalnie.

Czy podrabiane BMW ma szansę jeździć długo i szczęśliwie?

Nie ma raczej wątpliwości, że samochody produkowane bez wsparcia producenta z miksu części oryginalnych i nieoryginalnych, a nade wszystko wyposażonych w nieautoryzowane oprogramowanie, to recepta na liczne problemy eksploatacyjne. Z drugiej strony brak oryginalnego oprogramowania reklamowany jest w Rosji jako zaleta: takich samochodów BMW nie zdoła zdalnie wyłączyć, zablokować. Nie sposób odmówić tym argumentem racji.
Niemniej jakość samochodu, który zapewne większość skomplikowanych podzespołów mechanicznych ma oryginalnych (sprowadzanych z różnych krajów współpracujących z Rosją) ale wiele rzeczy, w tym okablowanie, ma rosyjskie, jest wątpliwa.
Wątpliwa jest także dostępność części zamiennych: na pewno są, ale drogie, nie zawsze pasujące i na pewno nie od ręki.

Coraz więcej podrabianych beemek w Rosji?

Liczba rejestracji nowych BMW w Rosji rośnie, choć nie wiadomo, gdzie dokładnie powstają te auta – część na miejscu, ale nie do końca da się oszacować skalę "szarego importu" – oryginalnych samochodów pierwotnie sprzedanych w krajach, które utrzymują stosunki handlowe z Rosją, gdzie auta są kupowane, a następnie indywidualnie eksportowane do Rosji.
Eksperci szacują, że zapasy części w Avtotorze mogą wystarczyć nawet na kilka lat przy obecnym, znacznie niższym niż w przeszłości tempie produkcji i korzystaniu także z zamienników. Trzeba jednak brać pod uwagę, że przy obecnym podejściu Rosji do własności intelektualnej kradzionej zachodnim firmom "produkcja własna" komponentów niezbędnych do wytwarzania zachodnich samochodów będzie rosła.
Okazuje się, że legalnie dostępne w Rosji chińskie samochody to jednak towar o niewystarczającym prestiżu. Bogaci Rosjanie wolą Mercedesy i BMW – i trudno im się dziwić.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji
Powiązane tematy: BMW Rosja samochód

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!