Aukcje zorganizowała firma RM Sotheby’s, chlubiąca się ponad 40-letnim doświadczeniem na tym polu. Tylko w 2025 r. podczas przeprowadzonych przez nią transakcji sprzedano auta za łączną kwotę ponad miliarda dolarów. I choć najwyższe ceny przeważnie osiągają rzadkie klasyki, to podczas Monterey Car Week za niebotyczną kwotę sprzedano samochód, który zadebiutował raptem dwa i pół miesiąca wcześniej, czyli pod koniec maja 2026 r. To Ferrari Luce. Ale wyjątkowe, bo wyprodukowane na pierwszym zbudowanym podwoziu.
Za ile sprzedano pierwsze Ferrari Luce?
Nie tylko numer podwozia świadczy o wyjątkowości tego egzemplarza Ferrari Luce. Samochód przeszedł bowiem przez program Ferrari Tailor Made, czyli proces zasadniczej indywidualizacji. Karoserię pomalowano półmatowym lakierem Madreperla, stworzonym specjalnie dla tego egzemplarza. W zależności od kąta padania i intensywności światła ten perłowy kolor może się skrzyć różnymi refleksami — od zielonego do fioletowego.
Wnętrze z kolei tapicerowano białą skórą Perla Le Mans z efektem metalicznym. Dla pierwszego egzemplarza Ferrari Luce dobrano też wyjątkowe obręcze kół i zaciski tarcz hamulcowych. Ile to wszystko kosztowało?
W połowie sierpnia 2026 r. pierwszy egzemplarz Ferrari Luce sprzedano na aukcji RM Sotheby's w kalifornijskim Monterey (USA) za — uwaga — aż 40 mln dol. (równowartość ok. 149 mln 200 tys. zł). To kompletnie niesamowita kwota, zważywszy, że ceny tego modelu startują z blisko 63 razy niższego poziomu, czyli ok. 550 tys. euro (z powodu lokalnych podatków cena w Polsce może być inna).
Mało tego, to astronomiczna kwota nawet jak na standardy Ferrari, którego klasyczne auta należą do najdroższych na rynku wtórnym. Do najwyżej cenionych zalicza się zwłaszcza Ferrari 250 GT SWB California Spyder (1960-1963). Jeden z 39 wyprodukowanych egzemplarzy z reflektorami przesłoniętymi dodatkową taflą sprzedano w 2026 r. na aukcji RM Sotheby's w Monako za 16 mln 665 tys. euro (ok. 71 mln 783 tys. zł). To ponad dwa razy mniej niż pierwsze wyprodukowane Ferrari Luce.
To niesamowita kwota za Luce to jednak świetna wiadomość, ponieważ te 40 mln dol. trafi w całości na szczytne cele: Ferrari Foundation przeznaczy je na edukację młodzieży.
Z drugiej strony nabywca pierwszego Ferrari Luce nie otrzyma go od ręki.
Ferrari Luce: jakie to auto?
Ferrari North Europe
Ferrari Luce (zdjęcie ilustracyjne)
Ferrari Luce to elektryczny crossover coupe. Jego niezbyt emocjonujący design wywołał sprzeczne opinie. Samochód mierzy 502,6 cm długości, 199,9 cm szerokości oraz 154,4 cm wysokości i ma 296,1 cm rozstawu osi. Pojemność bagażnika wynosi 597 l.
Jak na elektryka z tak wielkim akumulatorem trakcyjnym (122 kWh brutto), Ferrari Luce waży relatywnie mało, bo 2260 kg. A to oznacza, że 1 KM przypada na 2,16 kg. Cztery silniki elektryczne rozwijają bowiem łącznie 1050 KM, a przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. zajmuje 2,5 s.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak informuje RM Sotheby's, sprzedany za 40 mln dol. egzemplarz Ferrari Luce po aukcji wróci do siedziby producenta we włoskim Maranello. Auto zostanie wydane nabywcy dopiero w pierwszym kwartale 2027 r.