Logo

Rolnik, który zaorał drogę, wychodzi z aresztu. Są nowe ustalenia śledczych

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Rolnik, który zaorał drogę w Gliwicach, został wypuszczony z aresztu po tygodniu.
  • Prokuratura zmieniła kwalifikację przestępstwa, uznając, że szkody nie miały charakteru znacznej wartości.
  • Mężczyzna twierdził, iż zaorał drogę, ponieważ była ona budowana na jego terenie, mimo że miasto jest prawnym właścicielem działek.
  • Władze Gliwic wydały oświadczenie, potwierdzając, że rolnik był wywłaszczony ponad 20 lat temu.
  • Oceniono, że wartość zniszczonej drogi była poniżej 300 tys. zł, co wpłynęło na decyzję o uchyleniu aresztu.
Według doniesień Faktu oraz Polskiej Agencji Prasowej prokuratura uchyliła areszt rolnikowi, który przed tygodniem zaorał remontowaną drogę na ul. Rybackiej w gliwickiej dzielnicy Ostropa. 60-letni rolnik, wjechał ciągnikiem marki Ursus na dopiero co wylany asfalt i zaorał ok. 200 metrów nawierzchni.
Sprawca, który został zatrzymany na gorącym uczynku, miał twierdzić, że drogę zaorał, bo była ona bezprawnie budowana na działce będącej jego własnością. Miał też grozić, że zniszczy drogę ponownie, jeśli wykonawca nie wstrzyma prac.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak poinformowała gliwicka prokuratura, 60-latek przyznał się do popełnionego czynu, ale uważał, że miał do tego prawo, bo jest właścicielem nieruchomości.
Przedstawiciele władz Gliwic wydali niemal natychmiast oświadczenie, z którego wynikało, że to miasto jest prawowitym właścicielem działek, przez które przebiega remontowana droga. Później okazało się, że porywczy rolnik rzeczywiście był wcześniej właścicielem części działek, ale ponad 20 lat temu został z nich przez miasto wywłaszczony i za część przejętego przez miasto terenu uzyskał odszkodowania. Pieniądze za pozostałe grunty od lat czekają na rolnika w depozycie sądowym — nie przyjął ich, bo nie zgodził się z decyzją, ale też skutecznie jej nie podważył, przez co zmiana właściciela stała się prawomocna i została wpisana do księgi wieczystej.
Decyzja o aresztowaniu rolnika wzbudziła w sieci wiele kontrowersji, wielu uznało ją za niewspółmierną do popełnionego czynu, nie brakowało też komentarzy, że to działania władz Gliwic mogły być bezprawne.

Droga warta mniej, niż szacowało miasto. "To nie jest mienie znacznej wartości"

Prokuratura, która wnioskowała o areszt dla sprawcy zniszczenia drogi, opierała swoją decyzję na szacunkach gliwickiego zarządu dróg miejskich, który ocenił wysokość strat na ponad 300 tys. złotych. To oznaczało, że czyn rolnika został wstępnie zakwalifikowany jako zniszczenie mienia znacznej wartości (przy tej kwalifikacji dolna granica to 200 tys. zł), zagrożony karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Rolnik celowo zniszczył 200 metrów nowej drogi. Twierdzi, że to jego działka
Policja Gliwice
Rolnik celowo zniszczył 200 metrów nowej drogi. Twierdzi, że to jego działka
Śledczy ustalili jednak, że wbrew wstępnym szacunkom szkody wyrządzone przez podejrzanego nie stanowiły mienia znacznej wartości, co oznacza, że grozi mu łagodniejsza kara, która nie uzasadnia zastosowania wobec rolnika aresztu.
Informację o uchyleniu aresztu, podaną m.in. przez dziennik "Fakt", potwierdziła w rozmowie z PAP prok. Iwona Rosprzak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Zmiana aresztu na inne, wolnościowe środki zapobiegawcze to konsekwencja zmiany kwalifikacji przestępstwa zarzucanego podejrzanemu. Nie zmieniły się za to ustalenia prokuratury co do tego, kto jest właścicielem gruntów i kto ma prawo nimi rozporządzać.
— Z opisu czynu wyeliminowano, że dotyczył on mienia znacznej wartości, co obniża zagrożenie ustawowe — dodała prok. Rospszak.
Według polskich przepisów zniszczenie mienia o wartości do 800 złotych jest wykroczeniem, natomiast zniszczenie mienia wartego od 800 zł do 200 tys. zł grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!