Logo

Mercedes mówi o cięciach w kosztach. Nawet tutaj dotarł kryzys

Niemiecki producent podkreśla, że chce utrzymać zarówno produkcję, jak i miejsca pracy w kraju, ale jednocześnie otwarcie przyznaje, że obecne warunki prowadzenia działalności stają się coraz trudniejsze, a szczególnie mocno obciążają firmę wysokie koszty pracy.

Mercedes zamknie fabryki w Niemczech?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
W ostatnich latach europejski przemysł motoryzacyjny przyzwyczaił się do trudnych informacji, jednak najnowsze sygnały płynące z Mercedesa należą do najbardziej niepokojących. Jak podaje Reuters, Michael Schiebe, szef produkcji koncernu, podczas spotkania z pracownikami w Sindelfingen miał jasno stwierdzić, że brak porozumienia w sprawie obniżenia kosztów może doprowadzić do zamknięcia jednego zakładu montażowego i jednej fabryki układów napędowych na terenie Niemiec. To bardzo mocne słowa, szczególnie w przypadku marki, która od dziesięcioleci jest jednym z symboli niemieckiego przemysłu.
Sama firma zaznacza jednak, że podstawowym celem pozostaje utrzymanie wszystkich lokalizacji w Niemczech. Zarząd przekonuje, że nie chodzi o likwidację produkcji, lecz o stworzenie warunków, które pozwolą zachować konkurencyjność wobec zakładów działających w innych częściach świata. Problem polega na tym, że różnice kosztowe stają się coraz większe.

Dlaczego Mercedes uważa niemiecką produkcję za niekonkurencyjną?

Mercedes nie ukrywa, że jednym z najważniejszych problemów są wysokie koszty pracy. Niemcy od lat należą do krajów oferujących pracownikom przemysłu jedne z najwyższych wynagrodzeń w Europie. Z punktu widzenia zatrudnionych to dobra wiadomość, ale dla producentów samochodów oznacza coraz większą presję na marże.
W segmencie aut premium sytuacja przez długi czas wydawała się bezpieczna, ponieważ klienci byli gotowi płacić więcej za prestiżowe modele. Obecnie rynek wygląda jednak inaczej. Rosnąca konkurencja ze strony producentów z Chin (także w segmencie premium), transformacja w kierunku elektromobilności oraz spowolnienie gospodarcze sprawiają, że nawet najwięksi gracze muszą bardzo dokładnie liczyć koszty. Mercedes otwarcie przyznaje, że bez wzrostu produktywności utrzymanie obecnego modelu działania może być coraz trudniejsze.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Które fabryki Mercedesa mogą być zagrożone?

Koncern nie wskazał konkretnych zakładów, które mogłyby znaleźć się na liście do zamknięcia, co dodatkowo zwiększa niepewność wśród pracowników i lokalnych społeczności związanych z fabrykami marki. Niemcy pozostają jednym z najważniejszych centrów produkcyjnych Mercedesa, dlatego każda informacja o potencjalnych cięciach budzi ogromne emocje.
Szczególną uwagę zwraca fakt, że ostrzeżenie padło podczas spotkania w Sindelfingen, czyli jednym z najbardziej rozpoznawalnych zakładów firmy. Fabryka funkcjonuje od ponad stu lat i jest mocno związana z historią marki. Trudno sobie wyobrazić bardziej symboliczne miejsce do przekazania takiej wiadomości.
Zakład produkcyjny Mercedes w Rastatt
Mercedes-Benz Group
Zakład produkcyjny Mercedes w Rastatt

Jak reagują pracownicy na plany Mercedesa?

Przedstawiciele rady pracowniczej nie pozostawiają wątpliwości, że będą sprzeciwiać się ewentualnym zamknięciom. Według nich grożenie likwidacją zakładów nie jest właściwą drogą do budowania przyszłości firmy. Związki zawodowe podkreślają, że nie zaakceptują stawiania pracowników przed wyborem między ustępstwami a utratą miejsc pracy.
Napięcie jest zresztą widoczne nie tylko w Mercedesie. W całych Niemczech odbywają się protesty organizowane przez związek zawodowy IG Metall. Tysiące pracowników sektora motoryzacyjnego demonstrują przeciwko zwolnieniom i apelują o działania wspierające przemysł. Branża znalazła się bowiem pod presją z wielu stron jednocześnie. Najlepszym przykładem jest Volkswagen, który chciał zamknąć aż cztery fabryki.

Co problemy Mercedesa mówią o kondycji niemieckiej motoryzacji?

Sytuacja Mercedesa jest kolejnym sygnałem, że niemiecka motoryzacja przechodzi jeden z najtrudniejszych okresów od dekad. Producenci muszą inwestować miliardy euro w nowe technologie, jednocześnie rywalizując z coraz silniejszymi markami z Chin. Dodatkowym wyzwaniem są amerykańskie cła oraz spadająca rentowność części projektów związanych z elektromobilnością.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!