Policjanci ze Śląska mieli nosa, bo ich uwagę zwrócił Volkswagen znajdujący się w bardzo słabym stanie technicznym. Okazało się, że jedzie nim stanowczo za dużo ludzi. Co więcej, na policjantów czekała niespodzianka w bagażniku.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Policja / Shutterstock
Kontrola drogowa. Osiem osób w osobówce - dwójka podróżowała w bagażniku
Policjanci nagłośnili kontrolę drogową z minionego długiego weekendu, do której doszło w Katowicach. Ich uwagę zwróciły dwie rzeczy — stan pojazdu i liczba ludzi w środku. Okazało się, że w kabinie pięcioosobowego Volkswagena podróżowało sześć osób. A kiedy policjanci otworzyli bagażnik, odkryli jeszcze dwie. Osiem osób w zwykłym osobowym Volkswagenie... a to nie był koniec kłopotów kierowcy.
Policja
Kontrola drogowa. Osiem osób w osobówce - dwójka podróżowała w bagażniku
Osiem osób w starym Volkswagenie. Bez pasów
Volkswagen był w bardzo złym stanie technicznym, co można było zauważyć od razu po braku tylnej szyby. Po sprawdzeniu pojazdu okazało się również, że pojazd od dwóch lat nie był dopuszczony do ruchu.
23-letni kierowca dostał mandat w wysokości 20 pkt karnych. Stracił też prawo jazdy. Przypomnijmy, że w myśl polskich przepisów traci się prawo jazdy na trzy miesiące nie tylko za przekroczenie prędkości o ponad 50 km na godz., ale także za "przewożenie zbyt wielu pasażerów (co najmniej trzy osoby więcej niż wynika z dowodu rejestracyjnego)". Mandatami w wysokości 100 złotych ukarani zostali także wszyscy pasażerowie, którzy podróżowali bez zapiętych pasów.
Policjanci nie mieli wątpliwości, że taka podróż stwarzała poważne zagrożenie dla wszystkich jej uczestników. W przypadku gwałtownego hamowania lub zdarzenia drogowego, osoby znajdujące się bez zapiętych pasów, a tym bardziej te przewożone w przestrzeni bagażowej, byłyby szczególnie narażone na poważne obrażenia
— komentują policjanci z katowickiej drogówki. Taka jazda mogła skończyć się tragedią.
Policja
Kontrola drogowa. Osiem osób w osobówce - dwójka podróżowała w bagażniku
W te wakacje można stracić prawo jazdy za prędkość także poza terenem zabudowanym
To zmiana w przepisach z 2026 r., do której wielu wciąż się nie przyzwyczaiło. Do niedawna prawo jazdy na trzy miesiące można było stracić za jazdę zbyt szybko o ponad 50 km na godz. tylko w terenie zabudowanym. To znaczy, że prawo jazdy można stracić i za znakiem D-42 i D-43.
Teraz można stracić prawo jazdy również za przekroczenie prędkości o ponad 50 km na godz. także poza obszarem zabudowanym. Przepis ten obowiązuje jednak wyłącznie na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych. Za przekroczenie prędkości na autostradzie czy na drodze ekspresowej, tak jak wcześniej, kierowcę można ukarać wyłącznie mandatem i punktami karnymi. Utrata prawa jazdy w takich okolicznościach nie grozi.