Wszelkiego rodzaju niedopowiedzenia to paliwo do dyskusji i rozważań. Zacznijmy od konkretów. Każdy samochód w Polsce musi mieć na pokładzie gaśnicę oraz trójkąt ostrzegawczy. Obowiązek ten dotyczy zarówno pojazdów prywatnych, jak i firmowych. W samochodzie, co do zasady, gaśnica powinna być uniwersalna, a zatem odpowiednia będzie gaśnica ABC, ponieważ w pojeździe jest wiele materiałów palnych będących ciałami stałymi. Taką się wszystkim zaleca. Jej brak może skutkować mandatem.
Jaki jest mandat za brak gaśnicy? Nie wierz w nagłówki grozy
Policjanci sprawdzają obowiązkowe wyposażenie pojazdu podczas kontroli drogowych. Często tych rutynowych. Nie ma nic w dziwnego w pytaniu policjanta o gaśnicę. W końcu ich obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo na drodze, a gaśnica podczas wypadku może nawet uratować życie.
Konkretnego mandatu za brak mandatu nie ma, a to sprawia, że można naciągnąć i powiedzieć, że mandat za brak gaśnicy to nawet do 5000 zł, bo to nośna i groźna kwota (często niektórzy mówią też o 3000 zł), ale praktyka pokazuje, że w przypadku tak niekonkretnych mandatów policjanci bardzo rzadko sięgają po mandaty w aż takiej wysokości. Zanim ktoś popadnie w panikę i zacznie pomstować na złych policjantów, warto pamiętać, że mandaty pokroju 1500, 2000 czy 2500 zł zarezerwowane są dla najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Raczej nikt nie sięgnie po aż taką karę w przypadku trójkąta lub gaśnicy.
Przeczytaj także: Przeterminowana gaśnica w samochodzie. Czy grozi za to mandat?
Czy gaśnica może być w bagażniku? Różne interpretacje
Pojazd samochodowy wyposaża się w gaśnicę umieszczoną w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia; przepisu nie stosuje się do motocykla;
Ani w Kodeksie drogowym, ani w rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów więcej na ten temat nie znajdziecie. Stąd duże pole do interpretacji. Bagażnik to wygodne miejsce dla kierowcy, ponieważ gaśnica nie zajmuje miejsca z przodu kabiny. Nie każdy samochód ma też wygospodarowane miejsce, żeby ją schować np. pod fotelem. Rzucona luzem także może wyrządzić ogromne szkody podczas wypadku. Dlatego dla wielu to właśnie bagażnik jest pierwszym wyborem.
Filip Trusz / Auto Świat
Gaśnica w samochodzie
Jednak zdarza się, że policjant zakwestionuje taki wybór, wskazując, że zamknięty bagażnik to nie jest miejsce łatwo dostępne, ponieważ kierowca nie ma możliwości szybko jej wyjąć. Mój kolega Hubert się kiedyś o tym przekonał, po czym mi wszystko opowiedział. Wdał się nawet z policjantem w drobną sprzeczkę, ale na jego niekorzyść zadziałało, że gaśnica była... zawalona bagażami i torbami. Żeby się do niej dostać trzeba by nie tylko wyjść z samochodu, otworzyć klapę, ale jeszcze powyjmować masę rzeczy.
Hubert dostał mandat, pewnie dlatego, że się wykłócał. W większości przypadków zwykle kończy się na pouczeniu, a policjant wskazuje powody, dlaczego bagażnik to kiepskie miejsce. Huberta ukarano symbolicznie. Jeszcze raz podkreślamy mandat za brak gaśnicy czy gaśnicę umieszczoną w złym miejscu "do 5000 zł" to mit i nie wiemy, czy ktokolwiek kiedykolwiek dostał aż tak wysoką karę. W praktyce to zwykle 50-200 zł.
Filip Trusz / Auto Świat
Gaśnica w samochodzie