Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
Drogowy nauczyciel – ukarany! I bardzo dobrze
Co widzimy na nagraniu? Kierowca lubelskiego trolejbusa zmienia pas, zapewne będzie skręcać na najbliższym skrzyżowaniu. Jak możemy się tylko domyślać rozzłościło to jadącego lewym pasem kierowcę Citroena, który miał problemy z odpowiednim zachowaniem się na drodze. Przypomnijmy zasady z prawa o ruchu drogowym – które zresztą powinien znać każdy kierowca. Otóż artykuł 18 Prawa o ruchu drogowym mówi nam jasno, że terenie zabudowanym.
Zatem w sytuacji którą widzimy na materiale wideo, zachodzą wszystkie okoliczności – które sprawiają, że to właśnie kierowca Citroena powinien umożliwić kierowcy trolejbusa bezpieczną zmianę pasa.
A jak było? Wszystko wskazuje na to, że było zupełnie inaczej. Na szczęście kierowca trolejbusa miał zamontowaną w aucie kamerkę, dzięki której mógł udowodnić swoją niewinność i jednocześnie wskazać policjantom sprawcę całego zdarzenia.
Ten z kolei twierdził, że winnym jest oczywiście kierowca trolejbusa – bo przecież to on wjechał w auto które było z przodu. Na szczęście dla kierowcy Citroena sprawa zakończyła się jedynie mandatem za spowodowanie kolizji. A dlaczego na szczęście? Takie zachowanie jest karygodne i nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że jest to bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a za to kierowca Citroena mógł spodziewać się dużo bardziej dotkliwej kary.
Bo za spowodowanie realnego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego m.in. poprzez nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, brawurowe wyprzedzanie i niestosowanie się do znaków zakazu wyprzedzania, podwójnej linii ciągłej, niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze i niezachowanie należytej ostrożności podczas wykonywania manewrów policjanci obsługujący zdarzenie mogą zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do Sądu. Tutaj według serwisu Lublin112 skończyło się jedynie na mandacie. A mogło skończyć się w sądzie, z wysoką grzywną i zakazem prowadzania pojazdów.
Dodam jedynie, że kierowca Citroena naprawdę ma szczęście, bo gdyby któryś z pasażerów trolejbusa w zdarzeniu odniósłby obrażenia, sprawa z pewnością zakończyłaby się w sądzie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.