Szacunkowe obłożenie miejsc dostępne jest w aplikacji Google Maps już od jakiegoś czasu, jednak teraz owe dane stały się aktualne jak nigdy. Kiedyś dotyczyły jedynie np. sklepów, galerii handlowych i kin, zaś od końca 2019 r. dla wielu dużych polskich miast można też sprawdzić poziom zatłoczenia w pojazdach komunikacji miejskiej. Chciałoby się rzec, iż w samą porę, bo teraz, pod koniec października 2020 r., gdy Polska ma jedne z gorszych statystyk zachorowalności na Covid-19 na całym świecie, zachowanie dystansu społecznego staje się ważne jak nigdy.

Ważne: dane należy traktować jako przybliżone, mogące chwilami odbiegać od stanu faktycznego, jednak zawsze lepiej mieć dane przybliżone, niż żadne, prawda? Algorytm określania stopnia zatłoczenia opiera się – tak jak np. w przypadku galerii handlowych i ruchu drogowego – na pobieraniu danych dotyczących lokalizacji urządzeń mobilnych. Dodatkowo Google korzysta też z ankiet, w których pyta swoich użytkowników o stopień zatłoczenia w danym miejscu. A zatem – wybierasz się gdzieś komunikacją zbiorową? Zacznij od statystyk, a jak już jedziesz, wypełnij ankietę, pomóż innym.