W pierwszej kolejności dostaliśmy kluczyki do elektrycznego Ioniqa. Nowemu Hyundaiowi nie możemy odmówić atrakcyjności, ale spoglądając na niego po raz pierwszy, coś w jego wyglądzie trochę drażni. Dopiero po chwili wpatrywania się w twarz pojazdu dochodzimy do wniosku, co to takiego. Wzrok przykuwa szara zaślepka, która ma zastąpić grill. W końcu w Ioniqu jest on nam zbędny.

Hyundai Ioniq
Hyundai Ioniq

W kierunku wyeliminowania niepotrzebnej osłony chłodnicy w elektrykach, podążyła niedawno Tesla. Bez względu na to, czy się to podoba czy nie, wygląda oryginalnie. Szary element maskujący znajdziemy też w tylnej części pojazdu.

Ioniq posiada gładką, opływową linię nadwozia. Odmienność pojazdu ciekawiła przechodniów. Pewna pani nie powstrzymała się od fotografowania. Wygląda na to, że Ioniq się podoba. Jeszcze przyjemniej prezentuje się hybryda, która wygląda bardziej konwencjonalnie, można nawet ośmielić się w stwierdzeniu, że jest to obecnie najładniejszy model w ofercie marki.

Hyundai Ioniq Hybrid
Hyundai Ioniq Hybrid

Brak grilla, gniazdko ładowania, wykończenia w kolorze miedzi, a nawet nazwa - wszystko w nowym Hyundaiu musi kojarzyć się z elektrycznością. Przypomnijmy, że plakietka Ioniqa umieszczona na karoserii pojazdu jest tak naprawdę zlepkiem dwóch członów ion od jonów, czyli naładowanych elektrycznie atomów oraz unique oznaczający coś wyjątkowego, co bardzo dobrze pasuje do tego samochodu.

Wnętrze modelu jest przestronne, miejsca nie zabraknie zarówno dla osób siedzących z przodu, jak i w tylnej jego części. Fotel kierowcy jest wygodny, a boki dają podparcie podczas wchodzenia w zakręty. Ciekawie prezentuje się wyświetlacz z zegarami za kierownicą, gdzie możemy śledzić parametry jazdy i co najważniejsze ilość km, jakie możemy jeszcze pokonać tym samochodem. Na konsoli środkowej umieszczono ekran dotykowy, który w standardzie ma 5 cali, natomiast opcjonalnie można zamówić większy 8-calowy ekran. Jeśli jeszcze mało wam elektryczności, to w pojeździe można bezprzewodowo zasilić energią swój smartfon oczywiście, jeśli posiada taką funkcję.

Hyundai Ioniq
Hyundai Ioniq

Jako napęd Hyundai Ioniq wykorzystuje 120-konną jednostkę elektryczną, która generuje 295 Nm momentu obrotowego. Z przyjemnością wciskam pedał gazu pojazdu i… cisza, pojazd rusza z miejsca bezgłośnie z niezwykłą lekkością i płynnie przyspiesza. W zależności od potrzeb kierowcy i naładowania akumulatora możemy regulować ustawienia trybów jazdy: Eco, Normal i Sport. W ekologicznym ustawieniu samochód bardzo szybko reaguje na zdjęcie nogi z pedału gazu, od razu rozpoczynając hamowanie. Wówczas odzyskiwana jest drogocenna energia.

Jak daleko zajedziemy?

Najbardziej emocjonujący tryb oprócz lepszych warunków jezdnych ma także dodatkowy efekt wizualny. Obwódki elektronicznych zegarów robią się czerwone, jakby auto dostawało na chwilę diabelskiej mocy. Oczywiście wciskając ten tryb, musimy się liczyć ze znacznie szybciej kurczącym się zasobem akumulatora. Maksymalnie możemy rozpędzić się elektryczną wersją pojazdu do 165 km/h.

Jednostka jest zasilana z 28 kWh akumulatora litowo-jonowego umieszczonego pod siedzeniami. Najkrótszy czas ładowania to 23 minuty, wówczas napełnimy ją w 80 proc.

Hyundai Ioniq
Hyundai Ioniq

Trochę trudno przyzwyczaić się do takiego określania zużycia paliwa pojazdu, ale producent podaje, że Ioniq potrzebuje średnio 11.5 kWh/ 100 km. Lepiej zobrazować to w ilościach km, które możemy pokonać tym samochodem. Maksymalnie jest to 280 km, czyli dystans, który powinien wystarczyć na codzienny dojazd do pracy.

Trasę wydłużymy, gdy przesiądziemy się do Ioniqa z napędem hybrydowym. Wówczas do pracy zaprzęgnięte zostają dwie jednostki napędowe: czterocylindrowy benzynowy silnik 1.6 oraz motor elektryczny. Łącznie do dyspozycji mamy 141 KM oraz 265 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd jest przekazywany za pomocą 6-biegowej dwusprzęgłowej skrzyni biegów, która płynnie dostosowywała przełożenie do prędkości. Spalinowa jednostka charakteryzuje się cichą pracą i nie przeszkadzało tu nawet typowe dla hybryd wycie podczas mocniejszego dodawania gazu.

Ile pali Ioniq?

Apetyt na paliwo wyniósł podczas jazdy głównie w trasie 4,4 l/100 km. Wartość odbiega nieco od katalogowego 3,4 l/100 km, które podaje producent, ale i tak jest nieźle. Wyłącznie za pomocą silnika elektrycznego pokonamy 50 km. Podczas jazdy przydał się tempomat uruchamiany przyciskami na kierownicy. W okolicach Amsterdamu podczas jazdy po autostradowej części trasy, prawie cały czas jak na złość widniało ograniczenie 100 km/h przy licznych ostrzeżeniach o kontroli prędkości. Kilka pasów i każdy z samochodów grzecznie poruszał się w rządku jeden za drugim z wyznaczoną prędkością, w Polsce widok rzadko spotykany.

Hyundai Ioniq Hybrid
Hyundai Ioniq Hybrid

Elektryczny Hyundai Ioniq jest pomysłem na superoszczędną jazdę i być może w niedalekiej przyszłości samochody takie jak ten dorównają popularności samochodom spalinowym, zwłaszcza że nasz rząd już planuje jak tu wprowadzić w ciągu 10 lat 1 mln aut elektrycznych do Polski. Hyundai przygotował się na wypadek, gdyby to nie wypaliło i dla bezpieczeństwa oferuje trzy warianty napędu: elektryczny, hybrydowy oraz hybrydowy typu plug-in i na razie jest jedynym producentem, który będzie miał w ofercie taką trójcę. Póki co hybryda wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem, zwłaszcza, że w Polsce wciąż trudno znaleźc stacje ładowania dla elektryków. Ioniq jest modelem, który się wyróżnia, pozwala na płynną, cichą jazdę, a do tego nie przestraszy rachunkiem za paliwo.