To już trzeci kompaktowy SUV w polskiej gamie Toyoty. Nazywa się C-HR+, ale uważaj, o co zapytasz w salonie. Toyota C-HR i Toyota C-HR+ to zupełnie inne auta.
Toyota C-HR+Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Najmniejszego z tym problemu nie miało przeszło 160 Polaków, którzy już zamówili Toyotę C-HR+. Zrobili to w ciemno, nie tylko bez jazdy próbnej, ale nawet bez obejrzenia SUV-a na własne oczy.
Pojeździłem tym autem i jestem pewien, że nie pożałują swojej decyzji.
Czym się różni Toyota C-HR+ od Toyoty C-HR?
Najnowsza Toyota C-HR+ od doskonale znanej Toyoty C-HR różni się nie tylko platformą. C-HR bez plusa ma bowiem napęd hybrydowy, a C-HR+ — elektryczny. Do tego Toyota C-HR z plusem jest o 15,8 cm dłuższa (mierzy 453 cm) i ma o 11 cm większy rozstaw osi (275 cm).
Mimo wszystko styl obu SUV-ów jest zbliżony — to m.in. dlatego Toyota zdecydowała się nadać nowemu modelowi wypróbowany skrót C-HR, czyli Coupe-High Rider (w wolnym tłumaczeniu: podwyższone coupe).
Z drugiej strony od początku przedniego zderzaka aż do środkowego słupka Toyota C-HR+ wygląda niemal tak samo jak większa Toyota bZ4X.
Co ma ciekawego Toyota C-HR+?
Najpopularniejszą wersją Toyoty C-HR+ w Polsce ma być 224-konny wariant. Jego zasięg to 607 km, najwięcej ze wszystkich elektrycznych Toyot dostępnych w naszym kraju. Mało tego, na szczycie gamy modelu C-HR+ uplasowała się 2. najmocniejsza Toyota oferowana obecnie w Polsce, czyli 343-konna odmiana, która przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 5,2 s!
O ile bazowa 167-konna wersja Toyoty C-HR+ kosztuje od 155 tys. 900 zł, o tyle 343-konny wariant to wydatek minimum 202 tys. 900 zł.
Toyota C-HR+Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Toyota C-HR+ to jeden z niewielu samochodów na świecie, który w desce rozdzielczej przed pasażerem nie ma schowka (ze względów konstrukcyjnych). Za to pokrywa pojemnego schowka między fotelami może się otwierać zarówno w stronę kierowcy, jak i pasażera. Praktyczne i błyskotliwe.
Toyota C-HR+ ma nie tylko najlepiej wykonane wnętrze ze wszystkich kompaktowych samochodów w historii tej japońskiej marki, ale też najprzyjemniej mi się nią jeździło. A tej jazdy ma być nadzwyczaj dużo, ponieważ na kluczowy podzespół producent udziela gwarancji z limitem nawet miliona kilometrów.
O co chodzi z gwarancją na milion kilometrów w Toyocie C-HR+?
Chodzi o akumulator trakcyjny Toyoty C-HR+. Standardowo producent udziela na niego ośmiu lat gwarancji z limitem 160 tys. km. Właściciel tego japońskiego SUV-a może ją jednak wydłużyć do 10 lat z limitem właśnie 1 mln km. W tym czasie (lub pokonanym dystansie) akumulator ma zachować minimum 70 proc. swojej pojemności.
Gwarancja 10 lat/1 mln km jest obwarowana zasadniczym warunkiem: po standardowych ośmiu latach lub 160 tys. km trzeba co rok bądź co każde 15 tys. km w ASO Toyoty dokonywać kontroli stanu baterii. Koszt jednej kontroli to tylko 225 zł.