Niezwykłe przekroczenie norm dotyczących transportu drogowego zostało ujawnione na autostradzie A4, w miejscowości Rudna Mała. W poniedziałek 3 czerwca rzeszowscy inspektorzy transportu drogowego zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy z przyczepą. Zestaw ten, obsługiwany przez dwóch kierowców przewoził pięć betonowych zbiorników z pokrywami.

Długo i ciężko

W celu sprawdzenia, czy pojazd spełnia wszystkie warunki do wykonania tego transportu, skierowano go na punkt kontrolny przystosowany do przeprowadzenia pomiarów z użyciem wag i innych przyrządów. Kontrolerzy odkryli, że rzeczywista masa zespołu pojazdów wynosiła 58,1 tony, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 11,1 tony.

Naciski osi również przekroczyły normy. Podwójna oś napędowa samochodu ciężarowego generowała nacisk 26,7 tony, co stanowiło przekroczenie o 7,4 tony. Nacisk pierwszej osi przyczepy wyniósł 11,6 tony, przekraczając dopuszczalne 10 ton o 1,6 tony.

Dodatkowo zespół pojazdów z ładunkiem był o 0,9 m za długi. To oznacza, że przewoźnik nie zastosował się do zakazu przejazdu pojazdem nienormatywnym, przewożącym ładunek podzielny. Kara za to naruszenie może wynieść nawet 15 tys. zł.

Załoga jechała za długo i miała za ciężki pojazd Foto: ITD
Załoga jechała za długo i miała za ciężki pojazd

Wyliczona suma kar jest horrendalna

Jednak to nie koniec naruszeń. Po analizie danych z tachografu cyfrowego okazało się, że kierowcy złamali bardzo dużo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynków. W jednym przypadku kierowca prowadził ciężarówkę dłużej niż 9 godz. w ciągu jednej doby i to aż o blisko 8 godz. Ponadto o obowiązku odebrania odpoczynku przypominali sobie raz na pięć dni. Suma kar za naruszenia czasu pracy została wyliczona na blisko 50 tys. zł.

To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest kontrola przestrzegania przepisów dotyczących transportu drogowego. Nie tylko dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu, ale również dla ochrony infrastruktury drogowej.