Jetour to submarka chińskiego koncernu Chery. Założono ją stosunkowo niedawno, bo zaledwie w 2018 r., ale sprzedaje już ok. 150 tys. aut rocznie. Model T–X ma pokazać stylistyczną drogę kolejnych aut tego producenta. To co prawda tylko koncept, ale podobnie będą wyglądać nowe SUV-y z serii T, które trafią w najbliższej przyszłości do sprzedaży.

Jetour wygląda naprawdę dobrze, ale i też znajomo. Patrząc na przód samochodu, widzimy hit Forda, czyli nowe Bronco. Z kolei przechodząc dalej, chińskie Bronco zmienia się w chińską imitację Land Rovera Defendera. Auto ma też podświetlany napis "Jetour" na grillu, reflektory LED w charakterystycznym kształcie, wyraziście zaznaczone błotniki i schowane optycznie słupki. Pojawiają się także żółte akcenty w zderzaku, kołach i na bagażniku dachowym co ma podkreślać, że auto nie ma być terenowym wołem roboczym, ale modnym dodatkiem dla jego właściciela. Zresztą która marka teraz nie aspiruje do być lifestylową i modną?

Podczas prezentacji auta w chińskim Fuzhou, Chery nie pokazało jeszcze wnętrza auta, ani układu napędowego, ale koncern zapewnia, że auto będzie oparte na całkowicie nowej płycie i rozwiązaniach. Nowy hybrydowy napęd ma zapewnić nowym SUV-om łączny zasięg na poziomie 1000 km i średnie zużycie paliwa na poziomie zaledwie 1,0 l/100 km. Według zapewnień producenta auto ma mięć też adaptacyjne zawieszenie i napęd na wszystkie koła z blokadą mechanizmu różnicowego.

Według ekspertów z rynku chińskiego, o ile Jetour T-X trafi faktycznie do produkcji, jego cena będzie się wahała w przedziałach od 150 do 300 tys. jenów (od ok. 23,5 do nieco ponad 47 tys. dolarów). Taki zakres cen wyznaczono nowej serii T, której pierwsze modele mają trafić do sprzedaży już w 2023 r.