Gołym okiem można było zauważyć, że pojazd jest w fatalnym stanie technicznym, zatem w związku z uzasadnionym zagrożeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym inspektorzy podjęli decyzję o jego zatrzymaniu.

Oględziny pojazdu wykazały: niedozwolone samowolne przeróbki nadwozia (ścięty dach i słupki boczne), łyse opony, pęknięty tylny stabilizator, nadmierną korozję (były widoczne dziury w podwoziu), niesprawny hamulec ręczny, niesprawne oświetlenie, brak kierunkowskazów, brak tablicy rejestracyjnej przedniej, usterki zawieszenia, brak pasów bezpieczeństwa.

Na pytanie o prawo jazdy kierowca stwierdził, że stracił uprawnienia jakiś czas temu za przekroczony limit punktów. Dowodu rejestracyjnego zaś nie posiadał, gdyż auto kupił kilka tygodni temu i… nie zdążył go jeszcze zarejestrować. Kierowca został ukarany mandatem.