Nie dopilnował, żeby wszystko zgadzało się w dokumentach. Po pokazaniu prawa jazdy został wydalony z kraju

  • Kontrola drogowa na niemiecko-austriackiej granicy ujawniła poważne naruszenie prawa algierskiego kierowcy ciężarówki
  • Mężczyzna został ukarany grzywną w wysokości 200 euro (ok. 830 zł) oraz utracił włoskie zezwolenie na pobyt i pracę
  • Kierowca został wydalony z Niemiec z zakazem powrotu na okres czterech lat, a ciężarówka została tymczasowo skonfiskowana
Podczas rutynowej kontroli 14 lutego na autostradzie A7 w Niemczech, mężczyzna przedstawił funkcjonariuszom szereg dokumentów, w tym paszport, zezwolenie na pobyt i pracę we Włoszech oraz prawo jazdy kategorii C+E. Niestety, włoskie prawo jazdy wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy i po weryfikacji okazało się, że jest falsyfikatem. Kierowca przedstawił również niemieckie prawo jazdy, które jednak straciło ważność we wszystkich kategoriach.

Kierowca okazał się leniwy. Za to państwo wydaliło go z kraju

Dalsze dochodzenie ujawniło, że algierski obywatel ma niemieckie prawo jazdy, ponieważ mieszkał w Niemczech w latach 2015-2018, ale jego blankiet stracił ważność w 2017 r. i od tego czasu uprawnienia nie zostały odnowione. Mężczyzna po przeprowadzce do Włoch chciał kontynuować pracę, jako kierowca, lecz nadal nie miał ważnych uprawnień. Poszedł jednak na skróty i zamiast odnowić uprawnienia, by legalnie jeździć po drogach, posługiwał się podrobionym prawem jazdy.
Prokuratura z niemieckiego Kempten podjęła natychmiastowe działania wobec kierowcy - ukarano go grzywną w wysokości 200 euro (ok. 830 zł) oraz utracił on włoskie zezwolenie na pobyt i pracę. Jego próbę wjazdu do Niemiec uznano za nielegalną, a on sam już następnego dnia został wydalony z kraju z zakazem powrotu na okres czterech lat. Ciężarówka, którą kierował, tymczasowo skonfiskowano.

Kara pieniężna jest niska, ale konsekwencje ogromne

To zdarzenie stanowi przestrogę dla branży transportowej i podkreśla konieczność przestrzegania przepisów dotyczących ważności uprawnień kierowców. W porównaniu do wielotysięcznych kar, jakie spotykają kierowców w Polsce za przekroczenie norm czasu pracy, kara nałożona w Niemczech wydaje się symboliczna. Niemniej jednak, konsekwencje dla kierowcy są znaczące i raczej nikt nie spodziewał się, że zajdą aż tak daleko.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu