Logo

Na którą oś lepsze opony? Ten test mówi wszystko. Znamy odpowiedź dla Polski

Sam zawsze radziłem, by lepsze opony zakładać na tylną oś, choć czasem spotykałem się ze zdziwieniem wulkanizatora, a niektórzy wręcz odradzali mi to, tłumacząc swoje racje. Zawsze zakładałem lepsze opony z tyłu, bo wcześniej naoglądałem się wielu testów, z których wynikało, że słabsze opony na tylnej osi potrafią spowodować taki poślizg, z którego kierowca po prostu nie będzie w stanie wyjść. Utrata przyczepności z tyłu grozi bowiem poślizgiem nadsterownym, a ten jest najtrudniejszy do opanowania. Teraz jednak samochody mają systemy ESP, dlatego szwedzki magazyn motoryzacyjny "Vi Bilagare" postanowił sprawdzić, czy elektronika rzeczywiście zmienia reguły i stare zasady jeszcze obowiązują.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak przeprowadzono test jazdy na zużytych oponach?

Do testów wykorzystano Volvo XC60 B4 AWD — auto z napędem na cztery koła i dwoma kompletami opon: nowe zimowe Nokian Hakkapeliitta 10 SUV z głębokim bieżnikiem i ostrymi kolcami oraz mocno zużyte Nokian Hakkapeliitta 9 SUV z 2019 r. Różnica w stanie ogumienia była wyraźna, a testy objęły jazdę na śniegu, lodzie, mokrym i suchym asfalcie.

Kiedy lepiej zakładać lepsze opony z tyłu?

W przypadku opon letnich test potwierdził starą szkołę: lepsze ogumienie z tyłu daje większe bezpieczeństwo. Gdy przednia oś traciła przyczepność na wodzie, samochód jechał prosto, dając kierowcy czas na reakcję. Odwrotna konfiguracja — lepsze opony z przodu — skutkowała niekontrolowanym poślizgiem tyłu. Utrata przyczepności i poślizg następowały tak szybko, że nawet system ESP nie był w stanie go powstrzymać. Zderzenie bokiem stawało się realnym zagrożeniem.

Poznaj kontekst z AI

Gdzie najlepiej zakładać lepsze opony w Polsce?
Jakie opony były używane w testach?
Co wykazały testy dotyczące bezpieczeństwa opon?
Dlaczego lepsze opony należy zakładać z tyłu?
Podobnie jest z zimówkami: lepsze opony na tylnej osi zapewniają bardziej przewidywalne zachowanie auta. Nowe opony z tyłu i zużyte z przodu powodowały jednak niestabilność oraz gwałtowne reakcje na ruchy kierownicą. Odwrotna konfiguracja — nowe opony na przodzie — dawała spokojniejsze prowadzenie, ale bez tendencji do poślizgu tyłu. W przypadku aquaplaningu lepsze opony z tyłu wciąż gwarantowały większe bezpieczeństwo.
Co ciekawe, na suchym i mokrym asfalcie zużyte opony zapewniały krótszą drogę hamowania niż nowe — płytszy bieżnik zapewniał lepszy kontakt z nawierzchnią.
Kiedy opony nie są w stanie odprowadzić wody, dochodzi do aquaplaningu. Gorsze opony na tylnej osi powoduje, że prawie na pewno dojdzie do nadsterowności - bardzo niebezpiecznego poślizgu
Kiedy opony nie są w stanie odprowadzić wody, dochodzi do aquaplaningu. Gorsze opony na tylnej osi powoduje, że prawie na pewno dojdzie do nadsterowności - bardzo niebezpiecznego poślizguAuto Świat

Kiedy lepiej zakładać lepsze opony z przodu?

Na śniegu wyniki były nieoczekiwane. Nowe opony zimowe na przedniej osi sprawiały, że samochód lepiej reagował na ruchy kierownicą i pewniej wchodził w zakręty. Tył wykazywał tendencję do poślizgu, ale ESP skutecznie korygowało tor jazdy — nawet bez pomocy kierowcy. Gdy nowe opony były z tyłu, auto stawało się mniej przewidywalne i wymagało znacznie niższych prędkości w zakrętach. Przy hamowaniu na śniegu różnice między konfiguracjami były minimalne.
Jeszcze większą przewagę nowe opony na przedniej osi dawały na lodzie. Zużyte opony na przodzie praktycznie nie trzymały się nawierzchni, a samochód nie reagował na ruchy kierownicą. Z nowymi oponami z przodu auto hamowało skuteczniej i pewniej skręcało, a ESP utrzymywało stabilność nawet na bardzo śliskiej nawierzchni — z wyjątkiem prędkości poniżej 20 km na godz., gdzie system przestawał aktywnie stabilizować tył.

Gdzie zakładać lepsze opony?

Wyniki testów nie są zaskakujące. Lepsze opony na przedniej osi będą lepiej "wgryzać" się w śnieg i odprowadzać wodę na osi kierowanej, dlatego łatwiej wówczas skręcać na śniegu, a granica podsterowności jest dużo dalej, niż na zużytym ogumieniu. Co więcej, na ośnieżonej nawierzchni, wchodzenie w poślizg trwa dłużej, niż w momencie najechania na kałużę, dlatego ESP było w stanie poradzić sobie z ewentualną utratą przyczepności.
Ośnieżona jezdnia jest jednak w Polsce relatywnie rzadkim przypadkiem (nawet w śnieżnym okresie), w porównaniu do jezdni mokrej i suchej. Z tego powodu najlepszym rozwiązaniem dalej jest umieszczanie lepszych opon z tyłu — podsterowność dużo łatwiej opanować, a ewentualne konsekwencje tego rodzaju poślizgu nie są aż tak poważne, jak przy nadsterowności. Ona jest trudna do opanowania, a w momencie utraty przyczepności przez opony, nawet systemy sobie z nią nie radzą, z pewnością więc i człowiek sobie nie poradzi, a to powoduje, że jesteśmy zdani na łaskę losu.
Najlepiej mieć wszystkie opony w podobnym stanie. Jeśli dwie są lepsze, a dwie gorsze, to te lepsze powinny znaleźć się na tyle
Najlepiej mieć wszystkie opony w podobnym stanie. Jeśli dwie są lepsze, a dwie gorsze, to te lepsze powinny znaleźć się na tylempohodzhay / Shutterstock

Czy można jeździć na różnie zużytych oponach?

Podstawowa zasada pozostaje jednak niezmienna — najbezpieczniej, gdy ogumienie zużywa się równomiernie. Jeśli różnice są niewielkie, rotacja opon pozwala je wyrównać. Kupowanie tylko dwóch nowych opon powinno być ostatecznością, ponieważ wyraźnie zaburza to zachowanie samochodu.
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu