Maluch niegościnny dla nastolatka

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Z ustaleń miejscowych policjantów wynika, że nieletni po skończonych zajęciach w szkole postanowił ukraść zaparkowanego pod kościołem malucha. Drzwi samochodu otworzył jednym z trzech posiadanych przez siebie kluczyków i próbował uruchomić auto.
I tu "Maluch" go zaskoczył - okazał sie bowiem mało "gościnny". Silnik zaczął wydawać przeróżne dźwięki, ale w żaden sposób nie dał się uruchomić. Później okazało się, że samochód ma rozładowany akumulator.
Zdenerwowany złodziej wyszedł po paru minutach z "nieposłusznego" auta i starym zwyczajem poszedł na przestanek autobusowy, aby dojechać do domu.
Tu na przeszkodzie stanęli mu policjanci, którzy zabrali go już swoim samochodem i zawieźli prosto na posterunek. Tam młodzieniec przyznał się do wszystkiego.
Wyjaśnił, że skradziony samochód chciał ukryć w stodole, a rodzicom powiedzieć, że to własność kolegi, który mu go użyczył. Najprawdopodobniej zamierzał do tego wszystkiego korzystać z "pożyczonego prawa jazdy" bo jak na razie nie posiada on żadnych uprawnień.
Policjanci w jego sprawie materiały prześlą do sądu rodzinnego i nieletnich.
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy: Policja Wiadomości
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!