Kiedyś o prawie jazdy marzył każdy na progu dorosłości. Dzisiaj dokument uprawniający do prowadzenia pojazdów mechanicznych zdaje się tracić na znaczeniu w Polsce. Tak w każdym razie wynika z analizy danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) – w 2023 r. wydano o ponad jedną trzecią mniej praw jazdy niż siedem lat wcześniej. To fatalna wiadomość nie tylko dla producentów samochodów, ale też handlarzy.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Młode pokolenia nie chcą prowadzić. Spada liczba wydanych praw jazdy
Ostatnie trzy lata to ciągły spadek liczby wydanych praw jazdy. W 2023 r. dokument odebrało o ponad 150 tys. Polaków mniej niż w 2016 r. (!)
Najliczniejszą grupą ubiegającą się o uprawnienia do kierowania pojazdami są najmłodsi obywatele. Dane z CEPiK pokazują, że coraz rzadziej chcą być kierowcami
Spadek zainteresowania uzyskaniem prawa jazdy, a w konsekwencji spadek liczby kierowców i mniejszy popyt na auta mogą doprowadzić do obniżek cen samochodów
Prawo jazdy przez lata było traktowane jako przepustka do wolności. Niby to tylko dokument, ale otwiera możliwość przemieszczania się bez uzależnienia od rozkładów jazdy czy dostępności taksówek. Tak było kiedyś, dziś młode pokolenia nie zapisują się już tłumnie na kursy w ośrodkach szkoleniowych. W 2023 r. urzędy wydały mniej niż 300 tys. praw jazdy i tylko nieznacznie więcej niż w pandemicznym roku 2020. Tymczasem jeszcze w 2016 r. po odbiór dokumentów potwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami zgłosiło się ponad 450 tys. Polaków.
Polskie urzędy z roku na rok wydają mniej praw jazdy
Spadek zainteresowania prawem jazdy jest widoczny od lat. Wspomniany rok 2016 był wyjątkowo dobry nawet w perspektywie 10 lat, ale ostatnie trzy lata to ciągły spadek liczby wydanych dokumentów. W 2023 r. po odbiór prawa jazdy zgłosiło się tylko o 356 osób więcej niż w 2020 r., w którym z powodu lockdownów przeprowadzono mniej egzaminów, a urzędy były przez pewien czas zamknięte.
Rok
Liczba wydanych praw jazdy
2014
328 tys. 271
2015
418 tys. 384
2016
453 tys. 590
2017
414 tys. 382
2018
417 tys. 973
2019
370 tys. 611
2020 (wybuch pandemii)
295 tys. 964
2021
372 tys. 443
2022
330 tys. 563
2023
296 tys. 320
Źródło: Statystyki CEPiK
Młodzi Polacy odwracają się od samochodów
Największą grupę obywateli ubiegających się po raz pierwszy o prawo jazdy od zawsze stanowią najmłodsze osoby – takie, które dopiero osiągnęły wiek pozwalający na uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Dlatego to młodzi, a właściwie ich odmienny styl życia, uznawani są za winnych spadków w statystykach.
Coraz częściej podróżują samolotami, korzystają z przejazdów współdzielonych czy popularnych aplikacji taksówkarskich. Istotnym czynnikiem tego trendu jest także większe przywiązanie młodych ludzi do ekologii
O prawie jazdy nie marzy już każdy nastolatekŹródło: Źródło zbiorcze dla obrazków importowanych w ramach Onet Editorial Workflow
Producenci aut i handlarze w tarapatach
Czy spadek liczby nowych kierowców jest niepokojący? Z pewnością dla producentów samochodów i przedsiębiorców handlujących autami z drugiej ręki. W innych statystykach CEPiK – np. dotyczących liczby rejestracji pojazdów w Polsce – nie widać jeszcze konsekwencji tego trendu. Jak informuje IBRM Samar, w zeszłym roku Polacy zarejestrowali o 13,2 proc. więcej nowych samochodów niż w 2022 r.
Trend spadkowy nie jest widoczny w liczbie rejestracji, bo większości młodych osób nie stać na zakup samochodu w salonie. Ich pierwszym autem są najczęściej pojazdy z rynku wtórnego. A to dla wielu kierowców... dobra informacja. Dlaczego? Mniejszy popyt powinien przełożyć się w najbliższych latach na spadek cen samochodów używanych. Mimo to na duże obniżki raczej nie możemy liczyć – na przeszkodzie stoją podwyżki cen katalogowych nowych pojazdów (a to przecież one zasilają potem rynek wtórny) i inflacja.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.