Otwarte bramki na trasie S8 (dopiero w przyszłości będą służyć jako punkt poboru opłat) okazały się zaskakującą przeszkodą. Kierujący osobowym Peugeotem 508 najwyraźniej przecenił swoje umiejętności, gdyż próba szybkiego przejazdu skończyła się dość groźną kraksą. Kierowca samochodu nie zmieścił się na wyznaczonym pasie ruchu i z dużą prędkością uderzył w metalowe bariery ochronne.

Okazało się, że siła uderzenia była na tyle duża, że metalowe bariery zostały nie tylko wyrwane z fundamentów, ale jeszcze odrzucone na kilkanaście metrów. Ucierpiał także Peugeot 308 (według obecnych na miejscu zdarzenia inspektorów ITD z Sieradza kompaktowe kombi uległo poważnemu uszkodzeniu). Na szczęście nie odnotowano poważnych obrażeń u pasażerów, mimo że siła uderzenia była tak duża, że aktywowały się poduszki powietrzne we francuskim aucie.

Kierowcy zbyt szybko przejeżdżają przez nieczynne bramki

Oczywiście trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla kierowcy, który próbował dość szybko przejechać przez nieczynny punkt poboru opłat. Niemniej równie trudno zrozumieć innych kierowców, którzy postępują podobnie. Dość często zdarza się, że kierowcy ze zbyt dużą prędkością przejeżdżają przez otwarte bramki, a niektórzy wykorzystują w tym celu szerszy prawy pas dla ciężarówek czy pojazdów ponadnormatywnych. Jeden błąd może mieć bardzo groźne następstwa. W zeszłym roku przekonał się o tym m.in. kierowca ciężarówki przewożącej koparkę budowlaną. Ponadgabarytowy zestaw wbił się i utknął na jednym z przejazdów na autostradzie A4 w okolicach Krakowa.