Logo

Niemieccy policjanci zakazali jazdy, gdy zobaczyli taki "patent"

Dodaj w Google
Funkcjonariusze drogówki z Deggendorfu postanowili skontrolować nietypowy transport. Jeden ciągnik siodłowy holował drugi, który był do niego przypięty na sztywno, miał uniesioną tylną oś i znajdował się tyłem do kierunku jazdy. Jak wyjaśnił serwis 40ton.net, jest to całkiem popularny sposób w branży — specjalne ramiona do awaryjnego holowania oferuje wiele firm. Okazuje się, że ich stosowanie może okazać się droższe od skorzystania z pomocy drogowej.

Chcieli sprowadzić pojazd do kraju

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Kierowca z Bułgarii pojechał po zepsuty ciągnik do Dortmundu i w ten sposób zamierzał go sprowadzić z powrotem do kraju. Kierowca twierdził, że specjalne urządzenie do holowania miało bułgarski certyfikat dopuszczenia do ruchu, jednak niemiecka policja nazwała to improwizacją.
Policjanci byli jeszcze mocniej zdziwieni po otwarciu drzwi drugiego ciągnika, gdy zauważyli, jak zablokowano jego kierownicę (pasami i opaskami zaciskowymi), żeby transport mógł obsłużyć jeden kierowca.
Kierowcy zabroniono kontynuowania jazdy, uznając, że holujące się ciężarówki stwarzały zagrożenie w ruchu drogowym. Służby o tym nie poinformowały w komunikacie, jednak raczej nie skończyło się na pouczeniu. Konsekwencje finansowe najprawdopodobniej poniesie także firma transportowa.
Data utworzenia:
988
7
5
1
1
1

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!