• Najtańsza i najsłabsza nowa Skoda Fabia to wersja 1.0 MPI Active o mocy 80 KM w błękitnym kolorze lakieru - wyceniono ją na 59 100 zł
  • Nowa Fabia debiutuje w Polsce w trzech wersjach wyposażenia. Na odmianę Monte Carlo trzeba będzie poczekać do 2022 r.
  • Na początek do wyboru tylko silniki o poj. 1,0 l i mocy 80 KM, 95 KM i 110 KM. Najmocniejszą wersję można zamówić ze skrzynią DSG, kosztuje 72,6 tys. zł
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Skoda Fabia rośnie jak na drożdżach. Pod względem rozstawu osi przewyższa nawet Skodę Octavię pierwszej generacji. Jest także dłuższa (o 111 mm) i szersza (o 48 mm) od poprzedniczki. Zyskała także znacznie większy bagażnik (aż o 50 l). Stała się także droższa, co nie powinno szczególnie dziwić. Na najtańszą odmianę 1.0 MPI Active o mocy 80 KM trzeba przygotować 59 100 zł (o ile zdecydujemy się na niebieski niemetalizowany kolor lakieru, gdyż wszystkie pozostałe wymagają dopłaty). W przypadku poprzednika wystarczyło 51 800 zł za rocznik 2020 i wersję 1.0 MPI Ambition o mocy 60 KM.

Przeczytaj także: pierwsza jazda nową Skodą Fabią

Na początek nowy maluch z Czech debiutuje w trzech wersjach wyposażenia: Active, Ambition oraz Style (Monte Carlo pojawi się w 2022 r.). Do tego zaledwie dwa jednolitrowe silniki 1.0 MPI (80 KM) i 1.0 TSI w dwóch wersjach mocy (95 KM i 110 KM). Jest nawet w czym wybierać, jeśli chodzi o skrzynie biegów. Amatorzy słabszych odmian (80 KM i 95 KM) muszą zadowolić się manualną przekładnią 5-stopniową. Na 6 biegów można liczyć w przypadku silnika 1.0 TSI o mocy 110 KM. Ten sam silnik oferowany jest także z 7-stopniowym "automatem" DSG.

Nowa Skoda Fabia - cennik

Silnik Skrzynia biegów Active Ambition Style
1.0 MPI 80 KM Man. 5b 59 100 zł 62 650 zł 69 650 zł
1.0 TSI 95 KM Man. 5b - 66 150 zł 73 150 zł
1.0 TSI 110 KM Man. 6b 64 100 zł 67 650 zł 74 650 zł
1.0 TSI 110 KM Auto. 7b DSG - 72 650 zł 79 650 zł

Skoda chwali się, że nie żałowano na wyposażeniu standardowym. W szczególności dotyczy to funkcji wspomagających kierowcę. Bez dopłaty zatem takie układy jak: Front Assist (kontrola odstępu i awaryjne hamowanie), Lane Assist (asystent pasa ruchu), wykrywanie zmęczenia kierowcy, czujnik zmierzchu czy Hill Hold Control (wspomaganie ruszania pod wzniesienie). Na tym nie koniec.

W standardzie otrzymamy również: klimatyzację manualną, radio Swing z 4 głośnikami, tunerem cyfrowym DAB+ i zestawem głośnomówiącym Bluetooth oraz centralny zamek, przednie światła LED i elektrycznie sterowane przednie szyby oraz lusterka (podgrzewane). Niestety próżno wyczekiwać aluminiowych felg (stalowe 15”) czy większego wyboru lakierów bez dopłaty (tylko błękitny Energy jest dostępny za 0 zł). W najtańszej odmianie nie ma co liczyć także na tarcze hamulcowe z tyłu (dopłata 400 zł).

W Skodzie tradycyjnie lista opcji jest bardzo długa. Wśród najdroższych propozycji znalazł się m.in. pakiet Travel Assist z dodatkowymi funkcjami wspomagającymi kierowcę (3250 zł), monitorowanie martwego pola (2,9 tys. zł), przednie adaptacyjne światła LED (3,7 tys. zł), wspomaganie parkowania (2,9 tys zł), aktywny tempomat (1250 zł), dach panoramiczny (4 tys. zł), nawigacja z ekranem 9,2” (3,6 tys. zł), wirtualny kokpit (1,9 tys. zł), zestaw audio z subwooferem (2,1 tys. zł) czy dwustrefowa klimatyzacja Climatronic (1350 zł).

Podczas konfiguracji najbogatszej wersji Style ze skrzynią DSG można zatem bez trudu sięgnąć nawet 112 tys. zł za model z małym silnikiem 1.0 l o mocy 110 KM. Otwartą kwestią pozostaje, czy którykolwiek z klientów zdecyduje się na tak bogatą wersję.