Peugeota 308 PureTech z 3-cylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 turbo 130 KM sprawdzaliśmy w jeździe non stop na 525-kilometrowej trasie Warszawa-Toruń-Warszawa. Poruszaliśmy się autostradami A2 i A1 oraz „ekspresówką" S10.

Test jazdy non stop 25 tys. km rozpoczęliśmy 10 października 2016 r. w południe. Wstępnie szacowaliśmy, że zajmie nam to 10 dni. Okazało się, że nasi kierowcy testowi całą trasę pokonali w 209 godzin i 9 minut – czyli w niespełna 9 dób.

W tym czasie 48 razy pokonaliśmy pętlę Warszawa-Toruń-Warszawa. Za kierownicą zasiadało 25 kierowców.

Jeździliśmy bez przerw, poza kilkuminutowymi postojami na stacji BP w Warszawie, gdzie tankowaliśmy Peugeota 308 i gdzie zmieniali się kierowcy.

Auto było w ruchu przez 199 godzin, 10 godzin zajęło nam tankowanie i przerwy na potrzeby fizjologiczne kierowców.

Dlaczego wybraliśmy trasę Warszawa-Toruń-Warszawa? Bo autostradami podróżuje się najszybciej i najbezpieczniej. Poza tym te odcinki A2 i A1 są bez bramek, czyli bezpłatne i bez postojów. Pozwoliło to zmniejszyć koszty naszego testu oraz uzyskać większą prędkość średnią.

Średnia rzeczywista prędkość z całej trasy 25 tys. km wyniosła 125 km/h.

Nasi kierowcy mieli przykazane, aby nie przekraczać dopuszczalnej na autostradach prędkości 140 km/h.

Jakie było średnie spalanie testowego Peugeota 308 1.2/130 KM? Według wskazań pokładowego komputera zużycie z całej trasy wyniosło 7,8 l/100 km, jednak po dokładnym przeliczeniu ilości zatankowanej benzyny rzeczywiste spalanie wyniosło 8,18 l/100 km.

Podczas jazdy autostradami przy 140 km/h obroty silnika na 6. biegu wynosiły 3 tys./min.

Warunki pogodowe podczas testu były trudne – 80 proc. czasu jazdy odbywało się w deszczu i przy silnym wietrze. Duże natężenie ruchu (zwłaszcza w dzień) oraz ciężkie warunki atmosferyczne miały zapewne wpływ na wysokie spalanie.

Kierowcy testowi chwalili dynamikę auta, elastyczność silnika na 5. oraz 6. biegu, pewne prowadzenie na suchej nawierzchni, wygodne fotele, łatwą zmianę biegów oraz dobrą widoczność.

Co krytykowali? Przede wszystkim słabą widoczność zegarów – koło kierownicy zasłania dolną część zegarów. Poza tym za małą przestrzeń na nogi dla osób zajmujących tylne siedzenia, głośną pracę tylnej belki na najechaniu na nierówności, słabą przyczepność tylnych opon na mokrej nawierzchni (w momencie rozpoczęcia testu jazdy non stop opony miały w 50 proc. zużyty bieżnik).

Co ważnie – podczas testu nie było potrzeby uzupełniania oleju w silniku.

Czy coś się popsuło podczas jazdy non stop na dystansie 25 tys. km? Na szczęście nic. Auto przejdzie teraz rutynowy przegląd w serwisie Peugeota (przy przebiegu 71 000 km), podczas którego sprawdzone zostaną wszystkie podzespoły i ewentualne usterki, których nie dostrzegliśmy podczas jazdy.

Przypomnijmy też, że Peugeot 308 przed rozpoczęciem jazdy non stop 25 tys. km miał już na liczniku 45 700 km. Jazda non stop była bowiem częścią dużego testu na dystansie 100 tys. km.

Po zakończeniu testu jazdy non stop, po przeglądzie technicznym i zmianie opon na zimowe Peugeot 308 przejedzie jeszcze 30 tys. km w normalnych warunkach (jazda miejska i pozamiejska).

O tym, jak się zachowuje, będziemy informować w „Auto Świecie", na naszej stronie WWW oraz na fb.