• Choć budowę ukończono już kilka tygodni temu, to dopiero od środy 27 listopada można przejechać całą wybudowaną M11 Newa
  • Dzięki nowemu połączeniu podróż samochodem pomiędzy dwoma miastami zajmie ok 6,5 godziny - o 2 godziny dłużej niż koleją
  • Budowa drogi o łącznej długości ok. 670 km kosztowała łącznie 520 mld rubli (ponad 8 mld dolarów)

Rosja ma pierwszą nową autostradę zbudowaną od czasów upadku ZSRR. To M11 Newa (nazwę ogłosił sam prezydent Putin), czyli trasa łącząca Moskwę z Petersburgiem. Dzięki nowemu połączeniu podróż pomiędzy obydwoma miastami skróci się niemal o 2 godziny (cała podróż samochodem zajmie 6,5 godziny, czyli o 2 godziny dłużej niż koleją). Choć budowę ukończono już kilka tygodni temu, to dopiero od środy 27 listopada można przejechać całą wybudowaną M11.

Na nową trasę czekano aż 50 lat. Już w latach 70. XX wieku planowano w ZSRR budowę szybkiego połączenia drogowego. Na rozpoczęcie inwestycji trzeba było jednak poczekać aż do 2009 roku, kiedy to podpisano umowę na przygotowanie pierwszego odcinka (od 15 do 58 km drogi). Od tego czasu zbudowano i oddano do użytku niemal całą trasę z Moskwy. Wyjątkiem był ostatni 8. etap od 646 km do 684 km drogi, nieopodal Petersburga. Jego budowę zakończono dopiero w listopadzie 2019 roku.

Ponad 8 miliardów dolarów

Płatna autostrada kosztowała łącznie 520 miliardów rubli (ponad 8 miliardów dolarów), z których większość stanowi koszt państwa. Udziałowcy prywatni przeznaczyli 148 miliardów rubli (wśród nich nie zabrakło firm z Francji i Turcji). Tyle kosztowała budowa drogi o łącznej długości ok. 670 km. Zbudowano na niej 30 węzłów komunikacyjnych oraz 337 obiektów. Zależnie od lokalizacji trasa może liczyć nawet od 6 do 10 pasów (w pobliżu Moskwy i Petersburga). Na pozostałej części autostrady przygotowano zaś po cztery pasy ruchu w każdą stronę.

Podróżując M11 lepiej przygotować się na pewne niedogodności i wcześniej zatankować do pełna. Póki co na całej autostradzie jest bowiem niewiele stacji paliw (po otwarciu uruchomiono dwie automatyczne stacje na 583 km drogi). Średnio jedna przypada na 80-100 km drogi. Według zapowiedzi na kolejne placówki można liczyć bliżej obu metropolii. Do końca 2020 roku powstanie łącznie 6 stref ze stacjami, sklepami i barami.

Nie ma pola w polu

Na M11 brakuje także pełnego pokrycia sieci telefonii komórkowej (dotychczas zainstalowano 39 ze 115 masztów). Według PAP, sieć działa jedynie w obrębie obu dużych miast. Im jednak dalej od aglomeracji tym większe problemy z nawiązaniem połączenia. Prace nad infrastrukturą telekomunikacyjną mają potrwać do wiosny przyszłego roku.

Dla całej autostrady przygotowano placówki ratownictwa. Nad bezpieczeństwem podróżnych czuwają 23 załogi. Operator autostrady (Awtodor) szacuje, że średni czas dotarcia ekip na miejsce wypadku wynosi ok. 10-12 minut.

Dopuszczalna prędkość na autostradzie wynosi od 110 km/h do 130 km/h (w okolicach Tweru do 60 km/h). W okresie zimowym prędkość w Rosji jest jednak ograniczana nawet do 90 km/h i obowiązuje kierowców samochodów osobowych oraz dostawczych i ciężarowych do 3,5 tony.

Opłata za przejazd uzależniona jest nie tylko od pokonanego dystansu. Więcej zapłacą podróżujący w weekend. Wówczas za pokonanie całej M11 trzeba będzie zapłacić 2020 rubli (karta lub gotówka – w przeliczeniu ok 123 zł) lub 1494 ruble (transponder elektroniczny w aucie – ok 91 zł). W dni robocze opłata jest obniżona odpowiednio do 1331 rubli (ok. 81 zł) i 1820 rubli (ok. 111 zł).

Ładowanie formularza...