W czasach koronawirusa i hasztagu #zostanwdomu pomysłów podobnych do tego, jaki mieli holenderscy studenci, może być znacznie więcej. Czterech śmiałków z Niderlandów podjęło się nietypowego wyzwania – zbudowali Porsche w wersji... kombi.

Pomysłodawcami nietypowego projektu było czterech studentów, którzy za bazę do budowy Porsche Shooting Breaka wybrali model 986, czyli pierwszą generację Boxstera w wersji cabrio. Podobno ta odmiana najlepiej nadawała się do konwersji ze względu na usztywnione nadwozie.

W budowie auta wzięła także udział znana holenderska firma van Thull Development, która specjalizującej się w budowie ultralekkich nadwozi, głównie do motosportu. Pomysłowy zespół korzystał głównie z istniejących już podzespołów z innych aut, aby obniżyć koszty, dlatego w Porsche Shooting Brake pojawiły się m.in. przedni pas ze światłami z modelu 997, okna drzwi i okna boczne z modelu 996 oraz tylna klapa z... Peugeota. Oprócz tego znalazły się tam także części z modelu 991 oraz kilka elementów wykonanych indywidualnie, m.in. progi, dach.

Budowa auta zajęła śmiałkom pół roku, ale to jeszcze nie koniec prac. Projektantów z firmy Van Thull Development nadal czeka stworzenie wnętrza. Zespół holenderskich konstruktorów prawdopodobnie użyje do tego elementów z modelu 911 i z nowszych wersji Boxstera.

Jeśli nie jesteście fanami tego projektu i uważacie go za profanację niemieckiej marki, to skończcie czytanie już teraz, bowiem van Thull nie planuje tylko na jednej sztuce zakończyć przygody z Porsche w wersji Shooting Break. Holendrzy chcą oferować gotowy body kit dla innych właścicieli starych Boxsterów, którzy chcieliby upraktycznić swoje auta.