PZU przyjmuje zgłoszenie szkody komunikacyjnej średnio co minutę. "Mistrzu, zwolnij"

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • PZU rozpoczęło kampanię "Mistrzu, zwolnij", mającą na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach i zwiększenie świadomości kierowców.
  • W kampanii wykorzystano spoty, naklejki oraz specjalny "safety car", który będzie jeździł po Warszawie.
  • W 2024 roku w Polsce odnotowano ponad 21 tys. wypadków drogowych oraz niemal 1,9 tys. ofiar śmiertelnych.
  • PZU przyjmuje zgłoszenia szkód komunikacyjnych średnio co minutę, a większość przypadków dotyczy kolizji i wypadków.
  • Kampania ma na celu przypomnienie kierowcom o odpowiedzialności i zdrowym rozsądku na drodze.
  • PZU rozpoczęło kampanię "Mistrzu, zwolnij" mającą na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach i zwiększenie świadomości u kierowców
  • Działania obejmują spoty oraz naklejki rozdawane przez policję i pracowników PZU
  • Ponadto po Warszawie będzie jeździł specjalny "safety car". Przepisowo
Tylko podczas minionych wakacji odnotowano niemal 350 ofiar śmiertelnych. Z danych policji wynika, że to nieznaczna poprawa w porównaniu z poprzednim rokiem (o 10 proc.), jednak liczba wypadków i rannych wzrosła, a łączna liczba zdarzeń drogowych wyniosła aż 4666.

"Mistrzu, zwolnij", czyli niebezpieczne zachowania kierowców

Nowa kampania PZU ma zwiększyć świadomość społeczną i skłonić do reagowania na niebezpieczne sytuacje. Największy polski ubezpieczyciel kontynuuje działania edukacyjne dokładnie dekadę po kampanii "Kochasz? Powiedz STOP wariatom drogowym", która zyskała duży rozgłos.
– Kampania "Mistrzu, zwolnij" wpisuje się w misję, którą PZU realizuje od lat – ochrony życia i zdrowia Polaków. Analizując zachowania kierowców, widzimy, że często zbyt optymistycznie oceniają swoje umiejętności na drodze. To złudne poczucie kontroli bywa śmiertelnie niebezpieczne. Dlatego, nawiązując do sukcesu naszej kampanii sprzed dekady, chcemy jeszcze dobitniej przypomnieć, jak ważne za kierownicą są wyobraźnia i zdrowy rozsądek. Wierzę w to, że działania prewencyjne w formie kampanii społecznej mają głęboki sens i mogą realnie zmieniać rzeczywistość – powiedział Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU SA, czasowo wykonujący obowiązki prezesa zarządu PZU SA.

Lekceważenie przepisów widać w statystykach

W ostatniej dekadzie na polskich drogach życie straciło niemal 25 tys. osób. Tylko w 2024 r. odnotowano ponad 21 tys. wypadków drogowych, niemal 1,9 tys. ofiar śmiertelnych i blisko 25 tys. rannych. Prędkość pozostaje jednym z głównych czynników – ponad 2,4 mln wykroczeń zarejestrowanych w zeszłym roku to właśnie jej przekroczenia.
Choć wypadków jest coraz mniej, nadinspektor Roman Kuster, Pierwszy Zastępca Komendanta Głównego Policji, podkreśla, że wciąż zbyt wielu kierowców lekceważy przepisy i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Jego zdaniem kluczowe jest wypracowanie wzajemnego szacunku na drodze oraz budowanie poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo zbiorowe.
Wypadek drogowy
fotoreporter_112 / Shutterstock
Wypadek drogowy
Według danych PZU zgłoszenia dotyczące szkód komunikacyjnych spływają do ubezpieczyciela średnio co minutę – w 2024 r. firma rozpatrzyła ich ponad pół miliona. W przypadku szkód OC prawie 70 proc. przypadków dotyczyło właśnie kolizji i wypadków w ruchu drogowym. Dzięki prewencji liczba takich zdarzeń mogłaby zostać znacznie ograniczona.

Spoty, naklejki, billboardy i "safety car"

PZU ruszyło z szeroko zakrojonymi działaniami informacyjnymi, w których kluczową rolę odgrywają spoty przygotowane przez reżysera Jana Komasę. Mają w sposób obrazowy przedstawiać niebezpieczne praktyki na drogach oraz ich tragiczne skutki.
Kampania obejmuje również milion naklejek z hasłem "Mistrzu, zwolnij!", które policja i przedstawiciele PZU będą rozdawać kierowcom podczas kontroli drogowych i w oddziałach ubezpieczyciela. Jak przyznaje Agnieszka Żebrowska, dyrektor biura sponsoringu i prewencji PZU, naklejki mają być jednoznaczną deklaracją kierowców przeciwko brawurze za kierownicą.
Dodatkowo na ulicach Warszawy będzie można spotkać specjalnie oznakowany samochód, którego kierowca będzie jeździł zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz informować, jaka jest dozwolona prędkość w danym miejscu, skłaniając zbyt szybkich kierowców do refleksji.
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!