Samochód ma uwidaczniać najbardziej charakterystyczne elementy designu oryginalnego A110 w nowoczesny i spektakularny sposób. To Francuzom się udało. Design pojazdu rzeczywiście szokuje. Auto jest dalszą, wyścigową inerpretacją koncepcyjnego modelu DeZir. Pod karbonowym nadwoziem w charakterystycznym dla Apline niebieskim kolorze kryje się rurowa konstrukcja.

Renault Alpine A110-50 pod względem technicznym bazuje na wyczynowym Megane Trophy. Taki sam jest rozstaw osi – 2 625 mm. Szerszy jest za to rozstaw kół – 1 680 mm z przodu i 1 690 mm z tyłu. Sercem pojazdu jest 3,5-litrowy, 24-zaworowy silnik V6. Jednostka benzynowa, zamontowana wzdłużnie przed tylną osią, generuje 400 KM mocy i 422 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Napęd przenoszony jest na tyne koła poprzez półautomatyczną, sekwencyjną, 6-stopniową skrzynię biegów. Auto wyposażono w mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu. Niestety, osiągów ważącego zaledwie 880 kg auta można się tylko domyślać. Ma im sprostać układ hamulcowy, składający się z przednich tarcz o średnicy 365 mm z 6-tłoczkowymi zaciskami i tylnymi o średnicy 330 mm z 4-tłoczkowymi zaciskami, które zasłaniają 21-calowe obręcze kół.

Renault Alpine A110-50 to tylko prezent urodzinowy na 50-lecie Alpine. Na razie nic nie wskazuje, by Renault myślało o wskrzeszeniu tej marki.