Czy ludzie wyposażeni w improwizowane uzbrojenie mają jakiekolwiek szanse w starciu z żołnierzami dysponującymi profesjonalnym sprzętem wojskowym? Niewielkie, ale w dramatycznych sytuacjach lepsze takie, niż żadne. Ukraińska armia rozpoczęła wydawanie broni cywilom, a tamtejsze ministerstwo obrony kolportuje materiały szkoleniowe mające ułatwić walkę partyzancką z regularnymi oddziałami najeźdźcy. Wśród nich są ilustrowane instrukcje pokazujące, jakie są słabe punkty rosyjskich pojazdów wojskowych i jak można je unieszkodliwić za pomocą łatwo dostępnych środków, a także improwizowanej broni. Z materiałów publikowanych przez ukraińskich bojowników wynika, że rzeczywiście metody te bywają skuteczne.

W sieci udostępniane są też materiały informujące o tym, jak tworzyć improwizowane ładunki, np. butelki zapalające, tzw. koktajle Mołotowa.