Suzuki Swift Sport wyróżnia się fajnymi felgami, nowymi zderzakami i najprawdopodobniej tylnym dyfuzorem, jeśli wierzyć zielonemu prototypowi, który zapowiada wersję seryjną. Mam też nadzieję, że kubełkowe fotele, tak piękne i rasowe w modelu studyjnym, będą dostępne w seryjnej wersji Swifta. Pod maską małego Suzuki pracuje silnik 1,6 l o mocy 135 KM. Osiągi powinny być więc więcej niż wystarczające. Podoba mi się ten Swift – jest sportowy, ale na tyle, by nie uwierał swoją sportowością, mocą i szybkością, by był zupełnie normalny, ale z jajem i charakterem, gdy tylko tego chcemy (a spójrzmy prawdzie w oczy – rzadko tego chcemy).