Logo

Wyprawa Toyotą Mirai wzdłuż Wielkiej Brytanii

Przez całą drogę elektryczna Toyota zasilana wodorem nie emitowała żadnych spalin ani szkodliwych substancji, a jedynie czystą wodę. Toyota Mirai pokonała 1108 mil (1 783 km) przy średniej prędkości 90 km/h, zużywając 0,9 kg wodoru na każde 100 km. Samochód zatrzymał się cztery razy i zatankował wodór za łączną kwotę 193 funtów, co przekłada się na 17,9 pensa na milę, a przy obecnym kursie funta – około 53 grosze na kilometr. Po drodze Mirai wyemitował 14,5 litra wody, wyprodukowanej przez system ogniw paliwowych zamontowanych na pokładzie auta.

Wodorowe wyspy na Morzu Północnym

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Podróż rozpoczęła się jeszcze dalej na północ niż sięga główna brytyjska wyspa – na Orkadach, które dysponują nadmiarem energii pochodzącej z elektrowni wiatrowych, wodnych i pływowych (wykorzystujących przypływy i odpływy). Wyspiarze wykorzystują ten nadmiar prądu do produkcji wodoru w procesie elektrolizy wody. Wodór jest przechowywany w wysokociśnieniowych zbiornikach i transportowany do stolicy regionu, miasta Kirkwall, gdzie wykorzystywany jest m.in. do produkcji energii w ogniwach paliwowych zasilających prywatne domy oraz promy zakotwiczone w miejskim porcie. Na Orkadach infrastruktura wodorowa już jest i działa – to idealne miejsce do użytkowania samochodu ma wodorowe ogniwa paliwowe, takiego jak Toyota Mirai.

Na południe

Kiedy testowana Toyota Mirai znalazła się na głównej wyspie, rozpoczął się podwójny test – zasięgu samochodu i gęstości infrastruktury tankowania wodoru w Wielkiej Brytanii. Zasięg samochodu, wynoszący od 550 km powinien wystarczyć do przejechania ponad 1 100 mil (1 770 km) z północnego krańca Szkocji do najbardziej odległego punktu Kornwalii – półwyspu Penwith.

Wodorowe Aberdeen

Z miejscowości John O’Groats ekipa wyruszyła do Aberdeen, które należy do awangardy miast korzystających z potencjału technologii wodorowych. Miasto zawdzięcza swoją pozycję lokalnej inicjatywie H2 Aberdeen, która zrzesza firmy, operatorów transportu oraz władze publiczne na szczeblu lokalnym, regionalnym i narodowym. Dzięki ich współpracy powstał ośrodek produkcji wodoru oraz lokalna sieć transportu oparta na tym paliwie. W Aberdeen zbiorniki Toyoty Mirai zostały zatankowane na publicznej stacji wodorowej, która uważana jest za najbardziej uczęszczaną w Europie.

Wodorowa Anglia

Po opuszczeniu Szkocji testowana przez Autocar Toyota Mirai zatrzymała się w Sunderland, gdzie swoją siedzibę ma firma Fuel Cell Systems. Tu zorganizowano pokaz, w jaki sposób paliwo wodorowe może być bezpiecznie transportowane i składowane. Toyota Mirai została zatankowana na terenie firmy Jaskel, opracowującej dystrybutory wodoru nowej generacji, które umożliwiają jeszcze szybsze i wygodniejsze tankowanie samochodów elektrycznych na ogniwa paliwowe. Redaktorzy Autocar zwrócili uwagę, że chociaż tankowanie samochodu z mobilnego dystrybutora trwało dłużej niż na stacji wodorowej, to i tak zajęło tylko 10 minut, a nie kilkadziesiąt, jak w przypadku samochodów elektrycznych na baterie korzystających z szybkich ładowarek.
Ostatnie tankowanie miało miejsce w Beaconsfield w hrabstwie Buckinghamshire, 276 mil (444 km) od Land’s End. Samochód dojechał do punktu docelowego ze sporym zapasem paliwa w zbiornikach.

Wielka Brytania inwestuje w wodór

W ostatnich latach w Wielkiej Brytanii infrastruktura wodorowa została rozbudowana, przyspieszając rozwój transportu wodorowego w tym kraju. W ubiegłym roku powstało siedem nowych stacji tankowania wodoru. W okolicy autostrady M25 wokół Londynu jest obecnie 6 stacji, a w tym roku powstaną następne. Wielka Brytania to także kraj, w którym działa największa flota samochodów na ogniwa paliwowe w Europie. 52 Toyoty Mirai pracują w parku aut londyńskiej wypożyczalni samochodów Green Tomato Cars.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!