- W wyścigu 24h Le Mans, który w 2023 r. obchodzi setne urodziny, wystartowały 62 pojazdy rywalizujące w różnych klasach
- Wśród startujących ekip dwa samochody występują w barwach polskiego teamu Inter Europol Competition, a w nim jedzie m.in. Jakub Śmiechowski
- W belgijskim zespole WRT startującym w klasie LMP2 występuje Robert Kubica
- Materiał został oznaczony jako promocyjny ze względu na obowiązujące przepisy. Wyjazd na wyścig jest opłacony przez producenta, ale nie ma on wglądu w publikowany tekst
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Francuski hymn, przelot samolotów rozpylających dym w kolorach trzech pasów na francuskiej fladze, amerykański koszykarz Le Bron James macha flagą, a to znak, że 24h Le Mans czas zacząć. Ekipy uruchamiają w ustawionych na torze 62 bolidach silniki, a nad torem unosi się ich złowrogi ryk.
Porsche 963 w wyjątkowym malowaniu z okazji 75-lecia markiTomasz Kamiński / Auto Świat
Jednak to wszystko to tylko początek. Kolejny akt spektaklu pt. "24h Le Mans" rozpoczyna się, gdy pojazdy ruszają. Na razie jeszcze niezbyt szybko na rozgrzewkowe okrążenie. Tymczasem widzowie z niecierpliwością połączoną z ekscytacją oczekują, aż zawodnicy pojawią się ponownie na prostej start-meta.
Bolidy gotowe do startu w 24h Le MansTomasz Kamiński / Auto Świat
Wreszcie wybija godzina 16.00, pojawiają się samochody, safety car zjeżdża do boksu, silniki bolidów wchodzą na wysokie obroty, ziemia zaczyna drżeć, a ryk silników tłumi wszelkie inne dźwięki – nie tylko rozmowy widzów, lecz nawet ich myśli.
Ściganie zaczęło się i będzie trwać aż do 16.00 w niedzielę. W międzyczasie należy spodziewać się nie tylko efektownych wyprzedzań, lecz także wypadków, czy wyjazdów poza tor.
Początek 24-godzinnego wyścigu w Le MansTomasz Kamiński / Auto Świat
I pomyśleć, że jeszcze kilka godzin temu spacerowaliśmy spokojnie po alei serwisowej. Spokojnie? Ten spokój był tylko pozorny, bo ekipy już szykowały się do obsługi samochodów zjeżdżających do boksów, inżynierowie sprawdzali parametry pojazdów i tylko kierowcy próbowali skryć się przed widzami, żeby przygotować się do zbliżającego się wyścigu.
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat
Tomasz Kamiński / Auto Świat