Kiedy AutoMapa debiutowała 10 lat temu na polskim rynku zapewne mało kto przypuszczał, że stanie się jednym z najpopularniejszych programów do nawigacji samochodowej w naszym kraju. Wówczas królowały urządzenia typu Pocket PC/PDA z systemem Windows Mobile i dodatkowymi odbiornikami GPS. Był to bardzo drogi sprzęt, którego przydatność w samochodzie była dość dyskusyjna. Jedyną alternatywą była wówczas GPMapa instalowana na urządzeniach Garmina. A one również były bardzo kosztowne.

Plany wojskowe i pierwsze zdjęcia satelitarnePierwsza AutoMapa bazowała na planach wojskowych map topograficznych oraz zdjęciach satelitarnych, które wykonano w latach 2001-2002. Początkowo dostępna była w wersji z podstawową siecią dróg w kraju (AutoMapa 50k) oraz dodatkowo płatnymi planami miast. Jako pierwsze pojawiły się Warszawa i Poznań a potem dodawano kolejne aglomeracje (Kraków, Wrocław, Szczecin i Trójmiasto). I już wówczas była niemal bezkonkurencyjna. Na pierwsze mapy Polski oferowane przez zagraniczną konkurencję trzeba było czekać do połowy 2004 roku, kiedy pojawiły się samochodowe zestawy nawigacji Blaupunkta i VDO Dayton z bardzo niedoskonałymi mapami Polski.

Obsługa rysikiemO ile pod względem map AutoMapa była bezkonkurencyjna, to pod względem wygody obsługi twórcy programu musieli się sporo nauczyć. Kto pamięta jeszcze początki aplikacji nawigacyjnych w urządzeniach PDA z pewnością dobrze wspomina rysiki. Bez nich obsługa programów była wyjątkowym koszmarem. Niemniej korzystanie z rysika by wpisać adres, wyszukać POI czy przejrzeć ustawienia programu nie było wygodne. Dopiero pojawienie się przenośnych urządzeń nawigacyjnych z Windows CE i dopasowanie menu użytkownika znacznie ułatwiło codzienną obsługę. AutoMapa stała się bardziej przyjazna dla przeciętnego użytkownika.

Nawigacja z jakąś „dobrą AutoMapą”Nazwa programu okazała się wyjątkowo trafiona. Sprzedawcy ze sklepów ze sprzętem car audio do dziś opowiadają historie jak klienci często poszukiwali nawigacji samochodowej z „jakąś dobrą AutoMapą”. Trudno się dziwić, bo program zyskiwał na popularności dzięki kolejnym rozwiązaniom. W 2005 roku umożliwiał ostrzeganie przed kontrolami radarowymi a także wybranymi punktami POI. Kto wówczas nie korzystał z CB chętnie sięgał po AutoMapę i pobierał z sieci lokalizacje, w których Policja najczęściej przeprowadzała kontrole drogowe. Jeśli pobierał nie zweryfikowane punkty POI to wówczas aplikacja mogła ostrzegać o tej samej kontroli nawet przez ponad 1,5 km!

Moda na 3DDwa lata później, w 2007 roku zgodnie z nową modą pojawiły się trójwymiarowe wizualizacje. Wówczas o palmę pierwszeństwa we wprowadzeniu wizualizacji budynków 3D rywalizowała MapaMap, która jako pierwsza ogłosiła sukces. Niemniej to AutoMapa odniosła sukces. Aplikację dodawano do urządzeń nawigacyjnych wielu firm, co z pewnością miało duży wpływ na większą sprzedaż.

Korki na żywoZ pewnością dużą zmianą w historii aplikacji było wprowadzenie w 2009 roku systemu wyznaczania tras w oparciu o dane o natężeniu ruchu drogowego. AutoMapa była wówczas pionierem w Polsce i rozwija system Traffic do dziś. Z perspektywy użytkowników to była duża zmiana. Trzeba było bowiem zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia związane z kalkulacją tras: prowadzeniem przez parkingi centrów handlowych czy dziwnymi skrótami, dzięki czemu można było zaoszczędzić sporo czasu podczas podróży.

Wprowadzenie systemu Traffic było ogromnym wyzwaniem dla producentów nawigacji. Do dziś nie łatwo o dobre urządzenie nawigacyjne z Windows CE, które poradzi sobie z bezproblemowym korzystaniem z zasobów internetu. Niewykluczone, że problem zniknie wraz z rosnącą popularnością smartfonów, które stopniowo wypierają tradycyjne zestawy nawigacyjne.

Niższe ceny przez 123 dniZ okazji okrągłej rocznicy AutoMapa obniża ceny. Od 12 marca przez 123 dni program będzie dostępny taniej w sklepach Google Play i App Store. Roczna licencja mapy Europy dla systemu Android kosztuje 149,99 zamiast 219,99 zł. W przypadku systemu iOS cena podobnej wersji została obniżona z 59,99 euro do 39,99 euro. Obniżkami objęto również licencje 7 dniowe i 90 dniowe. Czy będzie to wystarczająca zachęta by poszerzyć grono użytkowników?